I C 1125/23 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Rejonowy w Nowym Sączu z 2024-11-25
Sygn. akt I C 1125/23 upr.
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 12 września 2024 r.
Powód P. C., działając przez profesjonalnego pełnomocnika, w pozwie wniesionym do Sądu Rejonowego w Limanowej, skierowanym przeciwko Ł. O. prowadzącemu działalność gospodarczą pod firmą (...), domagał się zapłaty kwoty 17.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 maja 2023 do dnia zapłaty a także zasądzenia na jego rzecz kosztów procesu (k.1-7, k.52-58).
W uzasadnieniu wskazał, że nabył w dniu 5 kwietnia 2023r. od pozwanego na podstawie umowy sprzedaży pojazd marki S. (...) nr VIN (...). Powodowi zależało nabyć pojazd na rynku wtórnym, ale taki który będzie bezwypadkowy, sprawy technicznie co umożliwi jego bezawaryjne użytkowanie. Takie też zapewnienia otrzymał od pozwanego, nie mniej jednak pojazd okazał się wadliwy a tym samym niezgodny z umową. Dwa dni późnej, po badaniu stanu technicznego pojazdu, diagnosta stwierdził usterki pojazdu w zakresie podwozia i elementów podwozia - niewielkie pęknięcia lub odkształcenie podłużnic lub poprzecznic, korozja oraz uszkodzenie podłużnicy z lewej strony (tył pojazdu), nadmierną korozję mającą wpływ na sztywność konstrukcji, korozję progu lewego oraz prawego (tył pojazdu). Owszem w dniu zakupu pojazdu, powód zwrócił uwagę na elementy korozji widoczne w dolnej części karoserii jednakże pozwany zapewnił go, że mają one charakter powierzchowny i są zjawiskiem normlanym w tego rodzaju pojazdach, nie mają wpływu na jego sprawność, bezpieczeństwo użytkowania. Niezwłocznie powód skontaktował się z pozwanym zawiadamiając go o stwierdzonych wadach, jednakże pozwany unikał kontaktu i nie był skłonny do polubownego rozwiązania sporu. Ostatecznie zatem, pismem z 24 kwietnia 2023r., doręczonym pozwanemu 28 kwietnia 2023r., złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy, jednocześnie wezwał pozwanego do zwroty kwoty 17.000 zł. Pozwany jednakże wskazał, iż nie znajduje podstaw do uwzględnienia żądania.
Postanowieniem z dnia 30 maja 2023r. Sąd Rejonowy w Limanowej stwierdził swoją niewłaściwość miejscową i przekazała sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Nowym Sączu. (k.19)
Nakazem zapłaty wydanym w dniu 17 lipca 2023r. Sąd uwzględnił żądanie pozwu (k.27)
Pozwany Ł. O., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w sprzeciwie od nakazu zapłaty, domagał się oddalenia powództwa w całości i zasądzenia na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych (k.31-35).
W uzasadnieniu przyznał fakt zawarcia z powodem umowy sprzedaży pojazdu marki S. (...), jednakże zaprzeczył, aby występowały jakiekolwiek okoliczności uzasadniające skuteczne odstąpienie od umowy przez pozwanego. Ponadto z przyczyn formalnych jest także nieskutecznie oświadczenie o odstąpieniu od umowy, albowiem pełnomocnik nie posiadł umocowania do czynności materialnoprawnych a tylko do procesowych. Podkreślił nadto, iż w sprawie nie znajdują zastosowania przepisy kodeksu cywilnego a ustawy o prawach konsumenta, zatem z tytułu niezgodności towaru z umową. Podstawą roszczenia nie będzie zatem wadliwość rzeczy a jej niezgodność z umową. Powód z koli nie wykazał jakiej treści umowa łączyła go z pozwanym. Ponadto towar był zgodny z umową, albowiem przewidywała ona sprzedaż pojazdu używanego, dziewiętnastoletniego, a który po raz pierwszy został zarejestrowany 27 lutego 2014r. Pozwany nadto informował powoda, że samochód został sprowadzony z Niemiec i nie zostały wykonane jego badania techniczne umożlwiającego jego rejestrację. Wbrew twierdzeniom, nigdy nie zapewniał powoda że samochód jest w pełni sprawny a wręcz przeciwnie. To sam powód wskazał, iż stan pojazdu jest odpowiedni dla jego wieku, przebiegu oraz marki i modelu - znanej z występowania korozji. Pozwany umożliwił powodowi dogłębne oględziny ani nie sprzeciwiał się uczestnictwu w oględzinach osób przybyłych z powodem, wyraził zgodę na badanie techniczne pojazdu z czego ostatecznie powód nie skorzystał. Podkreślił, iż powód zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu, a nawet dokładnie oglądał spód pojazdu. Same oględziny trwały blisko trzy godziny. Pozwany nie ukrywał zatem stanu pojazdu, a stwierdzone elementy podczas badania technicznego w dniu 7 kwietnia 2023r. mogły zostać dostrzeżone przez powoda przed zakupem. Samochód był zatem sprzedany zgodnie z umową.
Strony podtrzymały stanowiska (k.152-153, k.155-156).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy:
Pozwany Ł. O. powadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) z siedzibą w N. , między innymi z zakresu sprzedaży hurtowej i detalicznej samochodów osobowych i furgonetek. Miejscem dodatkowym wykonywania działalności są M..
dowód: wydruk C. – k.11-12
Powód P. C. poszukiwał samochodu z napędem 4x4, chciał nim dojeżdżać do pracy. Na jednym z portali internetowych natrafił na ogłoszenie pozwanego o sprzedaży pojazdu marki S. (...). Wcześniej oglądał pojazd marki T.. W ogłoszeniu były wskazane dane techniczne pojazdu, oraz zawarto informację , że nie jest zarejesrtowany a sprowadzony z Niemiec, więcej informacji można było uzyskać osobiście. Ogłoszenie nie zawierało informacji o tym, że samochody tej marki i z tego rocznika mogą stwarzać zagrożenie dla użytkowników.
Po uzgodnieniach telefonicznych, w dniu 5 kwietnia 2023r. w godzinach wieczornych – w okolicach godziny 20 - stej, powód wraz z szwagrem udał się do siedziby pozwanego w M. celem obejrzenia tego konkretnego pojazdu. Powód wraz z K. C. oglądali pojazd – zaglądali pod maskę, zauważyli delikatne wgniecenie i ogniska korozji progów, pęknięty szyberdach. Nie byli na stacji diagnostycznej, a pozwany na taką możliwość im nie wskazał. Powód z wykształcenia jest technikiem mechanikiem jednakże nie pracuje w zawodzie. K. C. również nie jest mechanikiem.
Z właścicielem pojazdu odbyli jazdę próbną, podczas której nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości. Silnik pracował prawidłowo. Pozwany poinformował kupujących o tym, że pojazd nie jest zarejestrowany i nie ma aktualnych badań technicznych.
Po oględzinach trwających około 1h do 1 h 30min, powód zdecydował się na zakup. Jeszcze tego samego dnia, strony zawarły umowę sprzedaży pojazdu marki S. (...) nr VIN: (...) za kwotę 17.000 zł. Powód zapłacił umówioną kwotę i odjechał, a ok. godz. 21:02 pozwany przesłał dokument ubezpieczenia.
dowód: faktura VAT z 5.04.2023r. – k.13, zeznania świadka K. C. – nagranie rozprawy z 14.11.2024r. 00:12:09-00:26:27, k.66/v-67, zeznania świadka M. S. – nagranie rozprawy z14.11.2024r. 00:26:27- 00:43:08, k.67-67/v, zeznania powoda – nagranie rozprawy z 9.07.2024r. 00:04:42-00:21:23, k.134-134/v, zeznania pozwanego - nagranie rozprawy z 9.07.2024r. 00:21:23-00:45:43, k.135-135/v, wydruk wiadomości sms –k.142, potwierdzenie ubezpieczenia – k.146
Po dwóch dniach od zakupu, tj. 7 kwietnia 2023r. powód udał się na stację diagnostyczną celem sprawdzenia stanu technicznego pojazdu – zespołów i układów pojazdu, by następnie zarejestrować pojazd. Diagnosta stwierdził, iż samochód posiada nadmierną korozję mającą wpływ na sztywność konstrukcji, w tym korozję progu lewego oraz prawego z tyłu pojazdu. Nadto wskazał na usterki w zakresie podwozia i elementów przymocowanych do podwozia tj. niewielkie pęknięcie lub odkształcenie podłużnic lub poprzecznic, korozję oraz uszkodzenie podłużnicy z lewej strony tytułu pojazdu. Samochód nie przeszedł pozytywnie badania technicznego.
dowód: wyniki badania technicznego – k.14,
Niezwłocznie po tym, powód skontaktował się z pozwanym telefonicznie, jednakże strony nie doszły do porozumienia.
Ostatecznie, pismem z dnia 24 kwietnia 2023r., powód działając przez profesjonalnego pełnomocnika, powołując się na wyniki badania technicznego pojazdu, złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży samochodu S. (...) nr VIN (...) wobec ujawnionych wad w pojeździe oraz wezwał do zwrotu kwoty 17.000 zł w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania. Jednocześnie poinformował o możliwości odbioru uszkodzonego pojazdu po wcześniejszym uzgodnieniu terminu.
W odpowiedz na powyższe, pozwany nie uwzględnił żądań powoda, wskazując, że miał on realną możliwość dokonania oględzin pojazdu, w tym również podwozia. Podkreślił, że oględziny trwały dwie i pół godziny, ponadto zostały wykonane przy udziale profesjonalisty, a powód również dał się poznać jako osoba zorientowana w technice motoryzacyjnej. Miała miejsce również jazda próbna, a finalnie kupujący nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Uzgodniona cena jest adekwatna do wieku pojazdu - jest on kilkunastoletni i jego stanu technicznego. W tej sytuacji kupujący był świadomy wystąpienia korozji, tym bardziej iż ten model jest podatny na tego typu zjawiska.
Strony nie doszły do porozumienia.
dowód: odstąpienie do umowy – k.15-17, pełnomocnictwo z 18.04.2023r. – k.59pismo z 10.05.2023r. – k.13, zeznania świadka K. C. – nagranie rozprawy z 14.11.2024r. 00:12:09-00:26:27, k.66/v-67, zeznania powoda – nagranie rozprawy z 9.07.2024r. 00:04:42-00:21:23, k.134-134/v, zeznania pozwanego - nagranie rozprawy z 9.07.2024r. 00:21:23-00:45:43, k.135-135/v,
Pojazd marki S. (...) (...)nr VIN: (...) jest samochodem osobowym wyprodukowanym w 2003 roku, z tym, że pierwsza data rejestracji to 27 lutego 2004r. w Niemczech. Przebieg samochodu wynosi 194.996 km.
Wyniki pomiaru grubości powłoki lakierowej wskazują, że jedynie drzwi przednie prawe i dach pojazdu charakteryzują się fabryczną grubością powłoki lakierowej, pozostałe elementy pojazdu podlegały w przeszłości powtórnemu przelakierowaniu a w przypadku błotnika przedniego lewego, drzwi przednich lewych i ścian tylnych lewej i prawej - naprawie poprzez szpachlowanie.
Badanie i oględziny pojazdu pozwalają na następujące wnioski odnośnie jego stanu:
- tylna lewa podłużnica jest zdeformowana po zdarzeniu kolizyjnym mającym miejsce w przeszłości, po tym zdarzeniu nie przeprowadzono we właściwy sposób jej naprawy, co skutkowało rozwinięciem się zaawansowanych ognisk korozji na tym elemencie i wystąpieniem perforacji jak również pęknięć na skutek osłabienia konstrukcji,
- na tylnej części lewego progu występują zaawansowane ogniska korozji włącznie z perforacją powodujące obniżenie sztywności konstrukcji pojazdu.
Uszkodzenia te wyczerpują znamiona usterek poważnych (UP) oraz usterek niebezpiecznych (UN) zdefiniowanych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 7.09.2022r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych. Są to uszkodzenia istotne, powodujące, że pojazd będący przedmiotem sprawy w tym stanie nie może uzyskać pozytywnego wyniku badania technicznego i zostać dopuszczony do ruchu.
Zidentyfikowanie powyżej wskazanych uszkodzeń (zarówno podłużnicy tylnej lewej i tylnej części lewego progu) nie jest możliwe w warunkach oględzin przeprowadzonych bez dostępu do podnośnika samochodowego czy kanału przeglądowego. W przedmiotowym przypadku zasadniczo dopiero demontaż koła tylnego lewego pozwolił na właściwe udokumentowanie uszkodzenia podłużnicy tylnej lewej, a co nie jest czynności standardową podczas oględzin pojazdu przed zakupem.
Na pojeździe występują również inne uszkodzenia eksploatacyjne elementów nadwozia oraz ognisk korozji na ścianach tylnych lewej i prawej - uszkodzenia te są widoczne bez konieczności uniesienia pojazdu czy też wjazdu na kanał i stwierdzenie ich było możliwe w warunkach oględzin pojazdu przed zakupem.
dowód: opinia biegłego zakresu techniki samochodowej – k. 71-75, opinia uzupełniająca – k.107
Powyższy stan faktyczny, Sąd ustalił po rozważeniu całego zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego w postaci dowodów z dokumentów przedłożonych przez strony, dowodu z zeznań stron, świadków K. C., M. S. oraz na podstawie opinii biegłego.
Przedłożone dokumenty nie były kwestionowane przez strony i nie budziły wątpliwości Sądu, są wiarygodne.
Sąd opierał się także na zeznaniach świadków K. C., M. S. w zakresie w jakim korespondowały one z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, w tym opinią biegłego. O ile świadek K. C. był osobiście obecny podczas oględzin przedmiotowego pojazdu przed jego zakupem, zatem wszelkie informacje posiada z własnych obserwacji, o tyle świadek M. S. relacje odnośnie tego konkretnego zdarzenia uzyskała dopiero od pozwanego. W tym czasie była w biurze komisu, nie była na miejscu czynność i nie brała w nich udziału. Świadek ten z resztą przede wszystkim opisywał jak co do zasady wygląda u nich taka procedura okazania samochodu, jaki jest jej schemat, co nie oznacza automatycznie, że również w dniu 5 kwietnia 2024r. miała właśnie ona taki przebieg. Ponadto niewiarygodne okazały się twierdzenia tego świadka, ale także i pozwanego odnośnie tego jak długo trwała wizyta powoda w dniu 5 kwietnia 2024 r. - te twierdzenia nie tylko nie korespondowały z zeznaniami powoda i świadka K. C., ale przed wszystkim były sprzeczne z treścią wiadomości SMS przesłaną przed powoda do pozwanego (k.142). Nie znalazły także potwierdzenia zeznania pozwanego odnośnie oferowania kupującemu przeglądu pojazdu na stacji diagnostycznej. Powód oraz jego świadek kategorycznie temu zaprzeczali, aby taka propozycja została złożona. Z kolei pozwany i świadek przez niego zawnioskowany, nie potrafili zgodnie powiedzieć, do której „pobliska” stacja diagnostyczna miała być czynna i jaka była to stacja. Ponadto, nawet jeśli co do zasadą proponują kupującym badanie na stacji diagnostycznej, to brak jest na to dowodów by miało to miejsce również podczas spotkania z powodem.
W pozostałym zakresie zeznania pozwanego, a następnie zeznania powoda i świadka K. C. nie były ze sobą sprzeczne. W sposób spójny zobrazowali wygląd ogłoszenia o sprzedaży pojazdu zamieszczonego na stronie internetowej, przebiegu oględzin – jazdy próbnej. Strony były w zasadzie zgodne między innymi co do tego, że sprzedawca informował o braku badania technicznego tego pojazdu i sprowadzenia go z Niemiec, a kupujący, że pojazd oglądał i zgłosił kilka uwag odnośnie korozji, pęknięcia szyberdachu.
Sąd opierał także na opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej T. M.. Wydanie opinii zostało poprzedzone analizą akt spawy, oględzinami i badaniem pojazdu. Biegły nadto jest fachowcem w swojej dziedzinie. Sporządzona przez niego opinia w ocenie Sądu była rzeczowa i logiczna, dlatego Sąd dał jej wiarę w całości. Wnioski z niej płynące są jasne i kategoryczne. Zarzuty do opinii zostały złożone przez pozwanego, jednakże biegły wyczerpująco się do nich ustosunkował czyniąc je bezprzedmiotowymi.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
Powód P. C. domagał się od pozwanego Ł. O. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...) zapłaty kwoty 17.000 zł tytułem zwrotu ceny za zakup samochodu marki S. (...), na skutek odstąpienia od umowy sprzedaży z uwagi na stwierdzone wady uniemożliwiające zarejestrowanie i korzystanie z pojazdu, czyli niezgodność przedmiotu z umową.
W przedmiotowej sprawie nie było sporne, że strony – powód jako konsument, a pozwany w ramach prowadzonej działalności czyli jako przedsiębiorca, w dniu 5 kwietnia 2023 roku zawarli umowę sprzedaży pojazdu marki S. (...), za kwotę 17.000 zł. Powód stał się więc właścicielem samochodu z kolei pozwany otrzymał umówioną zapłatę, co nie było kwestionowane.
Przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę (art. 535 § 1 k.c.).
Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę (art. 556 k.c.). Wada polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: 1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia; 2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór; 3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia; 4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (art. 556 1 § 1 k.c.). Sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili (art. 559 k.c.).
W przedmiotowej sprawie, należy dodatkowo zwrócić uwagę, że umowa sprzedaży została zawarta pomiędzy konsumentem i przedsiębiorcą, dlatego też znalazłoby zastosowanie domniemanie, że jeżeli wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego (art. 556 2 k.c.).
Na skutek jednakże zmian wprowadzonych w dnu 1 stycznia 2023r. w kodeksie cywilnym, a także w ustawie o prawach konsumenta, a ustawą z dnia 4 listopada 2022r. o zmianie ustawy o prawach konsumenta, ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. 2022 poz. 2237), w aktualnym stanie prawnym odpowiedzialność z tytułu rękojmi uregulowana w kodeksie cywilnym nie dotyczy konsumentów. Zgodnie bowiem z art. 43a ustawy z dnia 30 maja 2014r. o prawach konsumenta (Dz.U. 2023 poz. 2559 tj.) w razie braku zgodności towaru z umową konsumentowi przysługują uprawnienia określone w niniejszym rozdziale. Do umów zobowiązujących do przeniesienia własności towaru na konsumenta, w tym w szczególności umów sprzedaży, umów dostawy oraz umów o dzieło będące towarem, nie stosuje się przepisów księgi trzeciej tytułu XI działu II ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2023 r. poz. 1610, 1615, 1890 i 1933).
Zgodnie z przepisami przejściowymi, do umów zobowiązujących do przeniesienia własności towaru zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe (art. 4). W tym przypadku umowa została zawarta już po wejściu w życie wymienionych regulacji, zatem to one będą stanowić podstawę roszczenia powoda.
Art. 43b wymienia niektóre z przesłanek od których zależy przyjęcie, że towar może być uznany za zgodny z umową (subiektywne i obiektywne). Regulacja ta w zasadzie jest poniekąd odzwierciedlaniem regulacji art. 556 k.c.
Towar jest zgodny z umową, jeżeli zgodne z umową pozostają w szczególności jego: opis, rodzaj, ilość, jakość, kompletność i funkcjonalność, a w odniesieniu do towarów z elementami cyfrowymi - również kompatybilność, interoperacyjność i dostępność aktualizacji; 2) przydatność do szczególnego celu, do którego jest potrzebny konsumentowi, o którym konsument powiadomił przedsiębiorcę najpóźniej w chwili zawarcia umowy i który przedsiębiorca zaakceptował (art. 43 ust. 1 cyt. ustawy). Ponadto towar, aby został uznany za zgodny z umową, musi nadawać się do celów, do których zazwyczaj używa się towaru tego rodzaju, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa, norm technicznych lub dobrych praktyk; występować w takiej ilości i mieć takie cechy, w tym trwałość i bezpieczeństwo, a w odniesieniu do towarów z elementami cyfrowymi - również funkcjonalność i kompatybilność, jakie są typowe dla towaru tego rodzaju i których konsument może rozsądnie oczekiwać, biorąc pod uwagę charakter towaru oraz publiczne zapewnienie złożone przez przedsiębiorcę, jego poprzedników prawnych lub osoby działające w ich imieniu, w szczególności w reklamie lub na etykiecie (art. 43b ust. 2).
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy – w postaci dokumentów m.in. wyników badania technicznego, zeznań stron i świadków, potwierdzony wnioskami opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej, bezsprzecznie wykazał, że samochód jaki zakupił powód posiada takie usterki, które dyskwalifikowały go z użytku – z celu na jaki został przeznaczony. Pojazd marki S. (...) owszem był pojazdem 19 letnim, używanym - o czym kupujący miał wiedzę, tak jak i to tym, że został on sprowadzony z Niemiec i nie ma aktualnych badań technicznych. Na podstawie oględzin pojazdu, które przeprowadził powód wraz z świadkiem można było dostrzec kilka mankamentów jak pęknięta szyba szyberdachu, ślady korozji na progu czy błotnikach, zarysowania czy inne. Powód w tracie tego postępowania nie ukrywał również, że te właśnie uszkodzenia zostały przez niego stwierdzone przed zakupem pojazdu, co było zgodne również z zeznaniami pozwanego. Te właśnie usterki można było również dostrzec podczas standardowych czynności przed zakupem pojazdu, na co zwracał uwagę biegły sądowy. Niemniej jednak, jak wykazało badanie techniczne pojazdu, dokonane już dwa dni po zakupie, a następnie przeprowadzone w tej sprawie postępowanie dowodowe, samochód posiadał również inne usterki, których nie można było dostrzec podczas rutynowanych czynności przed zakupem a o których powinien był powiadomić powoda sprzedający (art. 43b ust. 4 cyt. ustawy). Jak wynika z opinii biegłego, w pojeździe tylna lewa podłużnica jest zdeformowana po zdarzeniu kolizyjnym mającym miejsce w przeszłości, a po tym zdarzeniu nie przeprowadzono we właściwy sposób jej naprawy, co w następstwie skutkowało rozwinięciem się zaawansowanych ognisk korozji na tym elemencie i wystąpienia perforacji jak również pęknięć na skutek osłabienia konstrukcji, a także na tylnej części lewego progu występują zaawanasowane ogniska korozji włącznie z perforacją powodujące sztywność konstrukcji pojazdu. Zidentyfikowanie tych wszystkich uszkodzeń nie było możliwe podczas standardowych czynności oględzin bez dostępu do kanału czy podnośnika a i nawet dopiero demontaż koła tylnego umożliwiał właściwe udokumentowanie wszystkich uszkodzeń podłużnicy. Nie ulega zatem wątpliwości, iż wskazane było aby kupujący przed zakupem zbadał pojazd na stacji diagnostycznej, ale w okolicznościach tej sprawy i takie badanie mogło nie wykazać wszystkich usterek pojazdu – np. uszkodzeń podłużnicy czy powypadkowego charakteru tych uszkodzeń. Co więcej, ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało nawet, by sprzedający taką propozycję złożył kupującemu, czy chociażby wskazał gdzie, o takiej porze, jak miały miejsce oględziny - taka stacja byłaby jeszcze czynna. Zwykła wizja pojazdu od spodu bez podnośnika czy kanału , a nawet z jego użyciem na stacji diagnostycznej, mogła nie ujawnić wszystkich usterek pojazdu. Sprzedający z uwagi na to, że te uszkodzenia nie były dostrzegalne, powinien był zwrócić uwagę kupującemu na te wszystkie mankamenty i wtedy dopiero pozostawić kupującemu dalszą decyzję co do bardziej szczegółowych oględzin pojazdu i następnie jego zakupu. Ponadto to na sprzedającym jako profesjonaliście zajmującym się sprzedażą pojazdów używanych ciążył obowiązek - nawet dla zabezpieczenia własnych interesów - zapoznania się ze stanem technicznym oferowanego pojazdu a w następstwie przekazanie tych informacji kupującemu konsumentowi. Nie sposób również wyobrazić sobie sytuacji w której to na kupującym ciążyłby obowiązek wręcz „doszukiwania się” ewentualnych usterek oferowanego pojazdu, czy „rozkręcania go na części”, nawet w zakresie demontażu koła. Byłaby to absolutnie abstrakcyjna sytuacja. Powszechnie z resztą wiadomym jest i jak miało miejsce to także i w tej sprawie, że niektóre z usterek pojazdu mogą nie być dostrzegalne podczas oględzin, czy podczas zwykłego badania technicznego na stacji, a nawet widoczne dla profesjonalnego mechanika, a wymagać dodatkowych i co należy podkreślić - niestandardowych czynności. Dlatego tak istotne jest aby to sprzedający informował kupującego o wszelkich usterkach, mankamentach pojazdu, tym bardziej, jeśli pojazd oferuje profesjonalista. W tej sprawie stwierdzone usterki są tak istotnie, że dyskwalifikują pojazd z ruchu nie mówiąc już o pozytywnym badaniu technicznym i w następnie w ogóle możliwości jego rejestracji (pojazd nadal jest na tablicach rejestracyjnych niemieckich). Pojazd ten zatem nie jest sprawny i nie nadje się do użytku, mimo zapewnień sprzedającego. Nie ulega zatem żadnych wątpliwości, iż pojazd ten nie spełnia swojego celu, uwzględniając przepisy prawa i normy techniczne. Zakupiony towar nie jest zgodny z umową. O ile, jak to powszechnie wygląda w stosunkach tego rodzaju, umowa nie jest sporządzona w standardowej formie, ale jej potwierdzeniem jest faktura, to bezsprzecznie powód chciał zakupić pojazd sprawny, zdatny do użytku i takie zapewnienie od sprzedawcy otrzymał, i takie też bez wątpienia były warunki tej umowy. Tym czasem pojazd tych kryteriów nie spełnia. Nie zawierało takich informacji również ogłoszenie sprzedaży na portalu internetowym, ani również o tym, iż ten model pojazdu może stwarzać zagrożenie dla użytkowników. Na to również powinien zwrócić uwagę kupującemu, pozwany.
W myśl natomiast art. 43e cyt. ustawy, konsument może odstąpić od umowy i żądać zwrotu ceny, chyba, że brak zgodności towaru z umową jest nieistotny, z tym, że na rzecz konsumenta działa domniemanie, że niegodność ta ma charakter istotny. W konsekwencji to na sprzedającym ciążył obowiązek wykazania, że stwierdzona niezgodność towaru z umową nie ma takiego charakteru, co w tej sprawie pozwany nie zdołał udowodnić. Wręcz przewinie, co wynika z opinii biegłego. Usterki są na tyle poważnie i niebezpieczne, że dyskwalifikują pojazd z ruchu. Oceny tej nie zmienia stwierdzenie kupującego, na które powołuje się pozwany, iż naprawa samochodu mogłaby wynieść ok. 3 tys., a co w porównaniu do ceny pojazdu jest niewielkie. Nie wiadomym jest bowiem, czy naprawa za taką cenę byłaby z zgodna z technologią producenta i doprowadziłaby faktycznie pojazd do stanu zgodnego z przepisami prawa i normami technicznymi. Stosownych wniosków w tym zakresie nie pozwany nie składał. W konsekwencji pozwany nie obalił domniemania, że wada ta miała charter istotny. Co więcej, jak wynika z zebranej w sprawie dokumentacji, strony nie doszły do porozumienia odnośnie kwestii naprawy pojazdu czy pokrycia kosztów tej naprawy, co zresztą pozwany sam podkreślał. Tym samym, w świetle art. 43e powód mógł od umowy odstąpić i żądać zwrotu ceny. Takie oświadczenie, zgodnie z przedłożonym pełnomocnictwem, mógł złożyć również pełnomocnik powoda. Ponadto, w okolicznościach tej sprawy, w świetle wniosków opinii biegłego można także stwierdzić, że usterki były na tyle istotne, że kupującemu przysługiwało odstąpienie od umowy bez uprzedniego skorzystania ze środków ochrony przewidzianych przez art. 43d. powoływanej ustawy.
Zgodnie natomiast z art. 43e ust. 6 ustawy o prawach konsumenta, w razie odstąpienia od umowy konsument niezwłocznie zwraca towar przedsiębiorcy na jego koszt. Przedsiębiorca zwraca konsumentowi cenę niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania towaru lub dowodu jego odesłania.
Mając zatem powyższe ustalenia na uwadze, w ocenie Sądu, roszczenie powoda było w całości zasadne, dlatego też w punkcie pierwszym wyroku, Sąd zasądził żądaną kwotę 17.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 12 maja 2023 r. do dnia zapłaty. O odsetkach Sąd orzekł na zasadzie art. 481 k.c.
O kosztach postępowania, w punkcie drugim wyroku, Sąd orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania (art. 98 k.p.c.), obciążając nimi pozwanego jako przegrywającego sprawę. Na zasądzoną na rzecz powoda kwotę 4.617 zł złożyły się: opłata sądowa od pozwu (1000 zł), wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika (3.600 zł) ustalone w oparciu o § 2 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015 poz. 1804 ze zm.), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).
Przy uwzględnieniu powyżej zasady oraz na podstawie art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd nakazał pozwanemu zwrócić na rzecz Skarbu Państwa kwotę 851,10 zł tytułem wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa, a związanych z kosztem opinii biegłego – punkt trzeci wyroku.
W tym stanie rzeczy, na zasadzie powołanych przepisów, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Sędzia Agnieszka Poręba
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)
(...)
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Sączu
Data wytworzenia informacji: