I C 927/21 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Nowym Sączu z 2024-07-21
Sygn. I C 927/21
(...)
wyroku z dnia 12 lipca 2024 r.
W sprecyzowanym, rozszerzonym żądaniu pozwu wniesionego w dniu 23 maja 2021 r., skierowanym przeciwko W. K., powód P. K. wniósł o zasądzenie kwoty 25.030 zł wraz ustawowymi odsetkami: od kwoty 24.292 zł od dnia 10 listopada 2020 r. do dnia zapłaty i od kwoty 738 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Domagał się także zasądzenia 19 zł z tytułu uiszczonych przez powoda opłat pocztowych za przedsądową korespondencję do pozwanego i rzeczoznawcy prywatnego oraz zasądzenia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazał, że w dniu 22 maja 2020 r., jako konsument, zawarł z pozwanym umowę kupna sprzedaży pojazdu (...) marki S. (...), przy czym został wcześniej przez pozwanego zapewniony, że samochód jest z grupy tzw. „siadać i jechać”, tj. był sprawdzony przez mechanika pozwanego, został zakupiony w salonie samochodowym w N. i posiada najwyższe wyposażenie. Według zapewnień był w świetnej kondycji, sam pozwany nim jeździł i z jazdy był bardzo zadowolony, sam sprawdzał go miernikiem lakieru a także przeglądał go mechanik pozwanego. Nie miał podstaw by mu nie wierzyć, gdyż pojazd był w rękach pozwanego od około pół roku a o jakichkolwiek wadach nie był informowany. Pojazd kosztował 37.000 zł, ale uiścił 25.000 zł w gotówce (z zaciągniętej umowy pożyczki), zaś 12.000 zł pokryte zostało wartością pojazdu V. (...), oddanego w rozliczeniu. Fakturę otrzymał jednak na 30.000 zł. Zakupiony pojazd posiadał wadę ukrytą, w dniu 23 maja 2020 r. poinformował pozwanego o zapaleniu się lampki sygnalizacyjnej „check engine” ostrzegającej o usterce silnika. Pozwany zbagatelizował tą informację przekazując powodowi by znalazł elektronika, który skazuje błąd z pamięci komputera pojazdu, albowiem powstał on w wyniku niespójnej pracy z silnikiem auta instalacji (...) zasilającej pojazd paliwem gazowym. Po skasowaniu błędu, po kilku dniach jazdy powód udał się do mechanika w K. po tym jak zauważył, że samochód konsumuje ok. 1 litra oleju na 100 km przejechanej odległości, następuje ubytek płynu chłodniczego (1,5 l/100 km), stwierdzono olej w układzie chłodzenia i nadmierne dymienie, przewody gumowe układu chłodzenia są rozmiękczone i nastąpiła awaria chłodnicy. Mechanik w dniu 26 maja 2020 r. po sprawdzeniu stanu silnika i jego badaniu w profesjonalnym zakładzie mechanicznym stwierdził, że kompresja silnika jest nieprawidłowa, co stanowiło oficjalną datę stwierdzenia istnienia wady pojazdu dyskwalifikującej go co do jego właściwości. Kompresja to jeden z ważniejszych parametrów niezbędnych do prawidłowej pracy jednostki napędowej. Diagnozę potwierdził u drugiego mechanika, który zatelefonował do pozwanego z informacją o stanie pojazdu, rozmowę z pozwanym prowadził też powód. O tych ustaleniach pozwany był informowany telefonicznie i osobiście a także pisemnie ale nie przyjął pisma. Pozwany był wzywany wielokrotnie do usunięcia wady lub pokrycia kosztów jej usunięcia, a także powód zaproponował pozwanemu by ten zwrócił mu pieniądze, a powód zwróci mu pojazd w stanie w jakim się znajdował, ale pozwany po początkowych deklaracjach co do pokrycia części kosztów usunięcia usterek, w końcu odmówił całkowicie jakiejkolwiek partycypacji w kosztach. W tym celu udał się osobiście do pozwanego, gdzie chciał zwrócić pojazd i wręczyć pismo dotyczące żądania zwrotu kwoty uiszczonej za pojazd, pozwany jednak go wyśmiał i nie zgodził się na zwrot pieniędzy. Padła także z jego strony sugestia, że pojazd powoda (sprzedany w rozliczeniu V. (...) ma wady). W związku z brakiem jakiejkolwiek deklaracji pozwanego co do naprawy pojazdu, powód poprosił o zbadanie pojazdu mgr inż. F. D. ((...)– Biuro (...)), który potwierdził wadę. Rzeczoznawca stwierdził, że silnik nosi ślady nadmiernego zużycia eksploatacyjnego, niezgodnego z wiekiem i przebiegiem, a odcztane wartości kompresji są wartościami niedopuszczalnymi. Biegły stwierdził, że silnik nie nadaje się do dalszej eksploatacji ze względu na spalanie płynu chłodzącego oraz nadmiernej ilości oleju silnikowego ponad wartość dopuszczalną przez producenta pojazdu, bez wpływu użytkownika na jego stan. Celem określenia nieprawidłowej wartości kompresji demontażowi poddano podzespoły silnika, w trakcie którego zaobserwowano wyraźne ślady spawania bloku silnika po lewej stronie, o których pozwany powodowi nie wspomniał. Wada stwierdzona została przed upływem roku od wydania pojazdu, zatem powstało domniemanie że istniała w pojeździe w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego (art. 556 ( 2) k.c. w zw. z art. 559 k.c.). W związku z powyższym, działając na podstawie art. 560 § 1 k.c. powód złożył oświadczenie o obniżeniu ceny z tytułu zakupu pojazdu z uwagi na fakt, że stwierdzone wady są tak znaczne, że nie jest możliwe normalne korzystanie z przedmiotu umowy przez jakiegokolwiek użytkownika, co przemawia za obniżeniem ceny. Złożonego oświadczenia pozwany nie uznał. Na sumę dochodzoną pozwem składa się: kwota roszczenia głównego 24.292 zł z tytułu obniżenia ceny sprzedaży pojazdu mającego wady fizyczne, o których powód nie wiedział w chwili zawierania umowy oraz kwoty 738 zł z tytułu zapłaty za usługę rzeczoznawcy samochodowego, który dokonał sprawdzenia pojazdu albowiem sam nie jest specjalistą w tym zakresie (k. 1-8, 135-136, 184-185).
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania i kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu potwierdził, że transakcja miała charakter wiązany a powód został poinformowany o naprawach jakie były wcześniej wykonane w silniku m.in. wymiana uszczelki pod głowicą. Przy oględzinach gołym okiem widać było, że silnik nabywanego pojazdu był wcześniej poddawany remontom a kupujący poinformował, że zleci jeszcze raz gruntowny remont silnika swojemu mechanikowi, ponieważ chce użytkować pojazd przez dłuższy czas a naprawa u zaufanego mechanika da mu pewność co do wykonanych prac przy silniku. Po dokładnym zapoznaniu się z stanem technicznym pojazdu: jazdą próbą, dokonaniem pomiaru grubości powłoki lakieru, przeglądem komory silnika, w której zauważył wyciek z silnika oraz stwierdził fakt, że jego praca jest nieco głośniejsza od przyjętych standardów, powód podjął decyzję nabycia samochodu z uwzględnieniem rabatu na remont silnika. Pierwotna cena samochodu S. (...) wynosiła 37.777 zł ale ostateczna cena obniżona została do kwoty 30.000 zł. Kupujący sprawiał wrażenie osoby, która bardzo dobrze jest zorientowana w tematyce samochodowej, dokładnie wymieniał kwoty co ile będzie kosztowało, dlatego wyraził zgodę na obniżenie ceny a kupujący zadeklarował, że rabat ten zamyka roszczenie co do niesprawności silnika. Brak jakichkolwiek podstaw by stwierdzić w pojeździe wadę ukrytą, opinia techniczna z dnia 17 lipca 2020 r. nie stanowi zaś obiektywnej oceny stanu samochodu S.. Pozwany nie został poinformowany o zamiarze przeprowadzenia badania pojazdu, które odbyło się bez jego obecności a wątpliwości budzi fakt, że przeprowadzone zostało dwa miesiące później. Przyznał, że po kilku dniach zaproponował możliwość zwrotu pojazdu ale powód nie zgodził się na wycofanie z transakcji. Podniósł, że kupujący mógł zweryfikować stan pojazdu przed dokonaniem transakcji w zakładzie mechaniczny, co jest zwykłą formą zweryfikowania stanu faktycznego pojazdu; taka opcja została powodowi zaproponowana ale z niej nie skorzystał wskazując, że uzyskany rabat w zupełności wystarczy na pokrycie kosztów naprawy silnika (k. 99-100, 155-156).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 22 maja 2020 r. P. K. (jako nabywca) zawarł z W. K. (jako sprzedawcą), prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) w N. umowę sprzedaży samochodu marki S. (...) rok prod. 2008 poj. 2,4 (...) z instalacją (...) za kwotę 30.000 zł, finansowaną z zaciągniętej pożyczki i w rozliczeniu z V. (...), sprzedanemu powodowi. Umowa została zawarta w N., na terenie komisu pozwanego. Przy zakupie pozwany zapewniał kupującego o pełnej sprawności pojazdu i jego bezwypadkowości. Przedmiotowy pojazd pozwany nabył pół roku wcześniej.
(bezsporne, faktura VAT z 22.05.2020 r. k. 33, umowa pożyczki k. 67-75 i 143-151, książka gwarancyjna instalacji (...) z fakturą za montaż z 14.11.2018 r. k. 11-12, umowa kupna-sprzedaży z 12.12.2018 r. k. 13, historia pojazdu k. 14-25, transkrypcja z rozmowy k. 139-141, zeznania powoda k. 161, zeznania św. R. S. k. 196v, zeznania św. K. P. k. 200)
W dniu 23 maja 2020 r. powód poinformował ustnie pozwanego o zapaleniu kontrolki silnika „check engine”, która jednak po komputerowym skasowaniu błędu, chwilowo zgasła. Po tym jak w dniu 26 maja 2020 r. powód zauważył, że auto zaczęło kopcić i pobiera bardzo dużo oleju udał się do mechanika P. P., który stwierdził nieprawidłową kompresję silnika i spawany blok silnika w bezpośredniej rozmowie telefonicznej informując o spostrzeżeniach pozwanego. Kolejno w dniu 1 czerwca 2020 r. przedstawiciel serwisu (...) w R. stwierdził olej w układzie chłodzenia z rozmiękczonymi przewodami układu chłodzeni, ubytki oleju (spalanie ok. 1,5 l/100 km), ubytki płynu chłodniczego (1,5 l/100 km) i nierówną pracę silnika zalecając jego wymianę lub remont generalny. Pozwany zaproponował zwrot 1.000 zł i opony z felgami do pojazdu, w to miejsce zwrócił uwagę na wady w pojeździe V. (...). Ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.
(dowód: zaświadczenie z Serwisu (...) z 1.06.2020 r. k. 34, nagranie rozmowy nr 4 k. 152, zeznania powoda k. 160v i pozwanego k. 161v, zeznania św. R. S. k. 196v, zeznania św. P. P. k. 197)
W realizacji zlecenia - wykonania w dniu 17 lipca 2020 r. prywatnej opinii po dokonaniu oględzin silnika i badaniu w autoserwisie w dniach 7 lipca 2020 r. i 16 lipca 2020 r. rzeczoznawca inż. F. D. stwierdził, że przedmiotowy silnik nosi ślady nadmiernego zużycia eksploatacyjnego, niezgodnego z wiekiem i przebiegiem, a odczytane wartości kompresji są wartościami niedopuszczalnymi. Biegły stwierdził, że użytkownik w żaden sposób nie przyczynił się do stanu jednostki napędowej a jego działanie w postaci obserwowania poziomu oleju silnikowego, płynu chłodzącego oraz utrzymywanie stanu poziomu oleju silnikowego oraz płynu chłodzącego na prawidłowym poziomie było prawidłowe. Przy rynkowej wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym na dzień 23 lipca 2020 r. na kwotę 29.800 zł, wartość pojazdu w stanie uszkodzonym biegły oznaczył na sumę 5.500 zł brutto.
Za wykonanie opinii powód zapłacił 738 zł.
(dowód: opinia nr (...) z 17.07.2020 r. k. 35-65, faktura z 21.07.2020 r. k. 66, zeznania św. F. D. k. 197v-198)
Z powołaniem na stwierdzone i opisane wady, pismem z dnia 25 sierpnia 2020 r. powód reprezentowany przez pełnomocnika złożył oświadczenie o obniżeniu ceny o kwotę 24.292 zł.
Pozwany oświadczenia nie uznał. Po otrzymaniu prywatnej opinii, powód zdecydował się na naprawę pojazdu we własnym zakresie.
(niesporne, nadto pismo z 25.08.2020 r. k. 26-28, odpowiedź na pismo z 19.11.2020 r. k. 29-30)
Zakupiony przez powoda w dniu 22 maja 2020 r. pojazdu marki S. (...) nr rej. (...) posiadał silnik z wadą. Silnik miał już co najmniej wymieniony kadłub silnika, który posiada widoczne ślady nie technologicznej naprawy poprzez spawanie, choć nie wiadomo kiedy naprawa kadłuba nastąpiła i nie wiadomo jak wcześniejsze uszkodzenie kadłuba wpłynęło na zużycie lub awarię silnika. Przeprowadzone pomiary ciśnienia sprężania, które na wszystkich cylindrach są poniżej wartości granicznej wskazują, że silnik jest zużyty lub posiada uszkodzenia. Tak niskie ciśnienie wskazuje, że do zużycia silnika nie doszło nagle lecz ten proces już od jakiegoś czasu się rozwijał i mógł być zauważalny poprzedniemu użytkownikowi pojazdu poprzez nadmierne zużycie oleju lub płynu chłodzącego.
Wartość rynkowa pojazdu marki S. (...) w stanie nieuszkodzonym (wolnym od wad) określona na dzień 22 maja 2020 r. wynosi 29.300 zł brutto. Wartość rynkowa pojazdu z niesprawnym silnikiem (z wadami) na dzień sprzedaży wynosi 11.300 zł brutto.
(dowód: opinia biegłego z 25.03.2024 r. k. 225-242)
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił na podstawie zgromadzonych w sprawie dokumentów tj. wydruków korespondencji pomiędzy stronami a także zeznań świadków i stron, zweryfikowanych opinią biegłego. Przedłożona przez strony dokumentacja wraz z wnioskami opinii biegłego, zobrazowała charakter wad i przedmiot sporu.
W swoich zeznaniach strony wzajemnie odniosły się do okoliczności spornych i opisały przebieg ustaleń. Zeznania te Sąd obdarzył wiarygodności w części w których nie były sprzeczne z opinią biegłego. Nie znalazły potwierdzenia zeznania pozwanego, w zakresie w jakim twierdził, że przy okazji umowy, nabywca został poinformowany o wszystkich skutkach. R. S. odniosła się do okoliczności związanych z pierwszą wizytą powoda w N. związanej z oglądnięciem pojazdu S.. Świadkowie P. P. i F. D. odnieśli się do okoliczności związanych ze ujawnieniem poszczególnych wad w pojeździe. Zeznania K. P., mechanika pozwanego nieobecnego w dniu zakupu, miały drugorzędne znaczenie w sprawie. Świadek zeznawał co do okoliczności związanych z wcześniejszą naprawą spornego pojazdu, istotnych z punktu widzenia sprzedającego pozwanego, który jednak nie dochował obowiązków informacyjnych wobec nabywcy w kwestii rzeczywistego stanu technicznego pojazdu.
Kluczowa w sprawie była opinia biegłego, który szczegółowo opisał charakter poszczególnych wad i prawdopodobny czas ich powstania, odpowiadając na zaproponowane pytania stron. Biegły przeprowadził analizę dokumentacji opisującej i obrazującej stan pojazdu, wyposażenia, przebiegu, zakresu usterek i uszkodzeń, dokonał też oględzin pojazdu ostatecznie weryfikując twierdzenia stron. Opinia ta dała odpowiedź na kluczowe pytania i nie była kwestionowana. Wnioski opinii były klarowne i jednoznaczne.
Na podstawie art. 205 12 § 2 k.p.c. Sąd postanowił pominąć wnioski pełnomocnika pozwanego zgłoszone na rozprawie w dniu 28 czerwca 2024 r,. uznając te wnioski za spóźnione.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo okazało było uzasadnione w zasadniczej części.
Fakt związania umową sprzedaży uregulowanej w art. 535 k.c. pozostawał poza sporem. Bezsporna jest również okoliczność, że zawierając umowę z dnia 22 maja 2020 r. powód występował jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. - jako osoba fizyczna, dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Kwestię odpowiedzialności z tytułu wad rzeczy sprzedanej stanowiące podstawę żądania regulują przepisy art. 556-576 k.c. dotyczące rękojmi.
Zgodnie z art. 556 § 1 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). Przepisy te znajdują pełne zastosowanie także w przypadku rzeczy używanej, jak w nin. sprawie.
Rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli m.in. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia, nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, czy nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia, co do takiego jej przeznaczenia (art. 556 1 k.c.). Zgodnie z art. 556 2 k.c. jeżeli kupującym jest konsument a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Przyjęcie tego domniemania powoduje, że konsument nie musi wykazywać, że wada lub też jej przyczyna istniały w chwili przejścia na niego uprawnienia. Domniemanie z art. 556 2 k.c. nie wyłącza jednak możliwości przeprowadzenia przez sprzedawcę przeciwdowodu, tj. co do okoliczności, że stwierdzona przez kupującego „wadliwość” towaru nie istniała w chwili jego wydania, a tym samym nie może być kwalifikowana jako niezgodność z umową.
Odpowiedzialność z tytułu rękojmi, o jakiej mowa wyżej jest przy tym odpowiedzialnością bezwzględną, której wystarczającą przesłanką faktyczną jest ustalenie, że sprzedana kupującemu rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą. Decydujące znaczenie w tym względzie ma kryterium funkcjonalne związane z przeznaczeniem rzeczy oraz jej użytecznością ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia rzeczy oraz o właściwości, o której istnieniu zapewnił sprzedawca kupującego.
Z materiału zgromadzonego w aktach sprawy wynika jednoznacznie, że wada silnika ujawniła się już w pierwszym dniu po zakupie pojazdu (23 maja 2020 r.), co powód pozytywnie zweryfikował w profesjonalnym zakładzie naprawczym już 26 maja 2020 r. a kolejno w dniu 1 czerwca 2020 r. (k. 4). Opinia biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej, po oględzinach własnych rozmontowanego częściowo silnika, jednoznacznie potwierdziła, że kadłub silnika posiada zewnętrzne ślady naprawy poprzez jego spawanie czego technologia producenta nie przewiduje, choć nie jest możliwe ustalenie jak powstałe uszkodzenie kadłuba przełożyło się na zużycie silnika. Tym niemniej, w wyniku przeprowadzonego pomiaru ciśnienia sprężania (kompresji) w cylindrach rozgrzanego silnika jeszcze przed jego rozmontowaniem, biegły jednoznacznie potwierdził, że badany silnik jest zużyty lub posiada uszkodzenia. W ocenie biegłego, zakupiony przez powoda pojazd S. (...) posiadał silnik z wadą, gdyż silnik ten posiadał już co najmniej wymieniony kadłub silnika ze śladami nietechnologicznej naprawy poprzez spawanie. W istotnym zakresie biegły jednoznacznie przesądził, że do zużycia silnika nie doszło nagle lecz proces ten od jakiegoś czasu się rozwijał i mógł być zauważalny poprzedniemu użytkownikowi pojazdu poprzez nadmierne zużycie oleju lub płynu chłodzącego. Zaobserwowane objawy zużycia silnika zostały już następnego dnia po zakupie zgłoszone sprzedawcy, a zatem wada ta musiała istnieć w dniu 22 maja 2020 r. tj. w dacie zakupu pojazdu przez powoda. Kwalifikując wadę biegły dodał, że eksploatacja pojazdu z nadmiernie dymiącym silnikiem jest niedopuszczalna i mogła prowadzić do trwałego uszkodzenia silnika, co mogłoby skutkować jego zatarciem lub nawet - nagłym zablokowaniem powodując zagrożenie w ruchu drogowym. Przedstawioną przez biegłego opinię Sąd ocenił jako fachową i rzetelną, sporządzoną zgodnie z najlepszą wiedzą i w oparciu o znaczne doświadczenie zawodowe biegłego. Zarzuty zgłaszane przez pozwanego dopiero na terminie rozprawy nie mogły zostać uznane za skuteczne ze względu na prekluzję, przy uwzględnieniu, że odpis opinii doręczony został pełnomocnikowi pozwanego w dniu 7 maja 2024 r. (k. 248).
Pozwany nie wykazał przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności. W myśl art. 557 § 1 k.c. sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Wyłączenie odpowiedzialności następuje więc dopiero wtedy, gdy kupujący o istnieniu wady wie a mimo to, decyduje się na zakup rzeczy. Pozwany nie wykazał, by w momencie wydania pojazdu P. K. miał od niego wiedzę o istniejących uszkodzeniach i zużyciu silnika; nie wykazał by nabywca był informowany o spawanym kadłubie silnika, który - jak ujawnił dodatkowo biegły - nie był kadłubem silnika fabrycznie zamontowanego w pojeździe. Zwraca uwagę, że sam pozwany nie zwrócił uwagi na te wadliwości również w samej korespondencji w reakcji na oświadczenie o obniżeniu ceny, w piśmie z dnia 19 listopada 2019 r. (pismo na k. 29), pół roku po zakupie. Pozwany nie wykazał by sama ustalona cena (bliska ustalonej przez biegłego cenie rynkowej pojazdu bez wady) była odzwierciedleniem ustaleń stron co do konieczności gruntownego remontu silnika; tego typu twierdzenia pozwanego były gołosłowne, a w sytuacji konsekwentnego kwestionowania przez powoda - nie zostały poparte żadnym obiektywnym dowodem, jakimkolwiek potwierdzeniem przekazania powodowi rzekomej informacji o wadach i usterkach silnika związanych z koniecznością remontu, wpływających na uzgodnioną cenę. W to miejsce pozwany szczerze przyznał, że „nie praktykuje np. brania oświadczenia, że nabywca jest informowany o wadach” (k. 161v). Przewodniczący pouczył pozwanego, występującego w tym czasie bez zawodowego pełnomocnika, o treści art. 6 k.c. (k. 162), mimo to, do chwili zamknięcia rozprawy, okoliczności przeciwnych pozwany nie wykazał. W rozpoznawanej sprawie nie można też mówić o wyłączeniu odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 559 k.c. w sytuacji, gdy odpowiedzialność sprzedawcy podlega surowym zasadom reżimu prawnego rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej, dla uznania tych roszczeń za zasadne, pozbawiony jest znaczenia fakt, czy szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca ponosi odpowiedzialność bądź też nie ponosi.
W przypadku stwierdzenia istnienia wady kupujący może w oparciu o art. 560-561 k.c. skorzystać z czterech podstawowych uprawnień: do odstąpienia od umowy albo do obniżenia ceny oraz do żądania wymiany rzeczy wolnej od wad albo usunięcia wady. Wobec stwierdzenia opisanej wyżej wady, pismem z dnia 25 sierpnia 2020 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 24.292 zł tytułem obniżenia ceny pojazdu wskazując, że ujawnione w pojeździe i szczegółowo opisane w piśmie wady są tak znaczne, że nie jest możliwe normalne korzystanie z pojazdu. Postępowanie wykazało skuteczność złożonego oświadczenia; pozwany zgłaszanej wady nie usunął (art. 560 § 1 k.c.).
Przy uwzględnieniu, że prawidłowe zastosowanie art. 560 § 3 k.c. wymaga stosunkowego obniżenia ceny, a więc ustalenia proporcji między wartością rzeczy wolnej od wad (29.300 zł) a jej wartością rzeczywistą (11.300 zł), czyli ustaloną z uwzględnieniem istniejących wad, tę samą proporcję sąd zastosował do ceny przyjętej w umowie (30.000 zł), obliczając w ten sposób nową cenę obniżoną o 61%. W tych okolicznościach Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda różnicę 18.300 zł (30.000 zł - 11.700 zł ), z odsetkami ustawowymi za opóźnienie - zgodnie z żądaniem, odniesieniu do daty odpowiedzi pozwanego na zgłoszone żądanie otrzymane w dniu 6 listopada 2020 r. - z terminem wymagalności oznaczonym na 3 dni (k. 29).
Za uzasadnione Sąd uznał żądanie zasądzenia kwoty 738 zł, poniesionej w związku z wykonaniem prywatnej opinii. Wydatek ten mieści się w granicach szkody stanowiąc następstwo zachowania obciążającego pozwanego (art. 471 k.c.). Powód jako kupujący, po ustaleniu, że nabyty pojazd nie odpowiada stanowi, co do którego zapewnienia udzielił pozwany, uprawniony był do zlecenia opinii celem ustalenia faktycznego stanu pojazdu. Analogicznie, uzasadnione były zadeklarowane wydatki związane z korespondencją przedsądową. W okolicznościach sprawy Sąd uznał, że koszty te pozostają w normalnym związku przyczynowym z zaistnieniem zdarzenia polegającego na nabyciu pojazdu w stanie nieodpowiadającym stanowi deklarowanemu przez pozwanego w dacie sprzdaży. Odsetki od kwoty 738 zł Sąd zasądził od dnia następnego po dniu doręczenia odpisu pozwu, w którym powód po raz pierwszy zgłosił wobec pozwanego żądanie z tego tytułu, nie jak chciał powód - od dnia wytoczenia powództwa.
Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w pkt I i II wyroku.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. stosunkowo je rozdzielając. Na sumę kosztów postępowania 9.286 zł złożyły się: wynagrodzenia pełnomocników (3.600 zł) ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. odpowiednio - w sprawie opłat za czynności adwokackie i czynności radców prawnych wraz z opłatami od pełnomocnictw (17 zł), a w przypadku powoda - wykorzystaną zaliczkę (800 zł) oraz uiszczoną opłatę od pozwu (1.252 zł). Przy uwzględnieniu, że powód uległ żądaniu w 24%, Sąd zasądził od pozwanego na jego rzecz kwotę 1.338,36 zł, o czym orzekł jak w pkt III sentencji. Nieuiszczonymi kosztami związanymi z opiniowaniem biegłego a niepokrytymi z uiszczanej zaliczki analogicznie (278,44 zł) Sąd obciążył w ustalonym wyżej stosunku orzekając jak w pkt IV sentencji.
Zarządzenie/proszę:
1. (...)
2. (...)
3. (...)
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Sączu
Data wytworzenia informacji: