I C 647/22 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Nowym Sączu z 2024-04-11
Sygn. akt I C 647/22
UZASADNIENIE
wyroku z 27 marca 2024 roku
Powódka W. B. w pozwie skierowanym przeciwko (...) S.A. w W., domagała się zasądzenia od pozwanej kwoty 20 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 września 2020 roku tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 536,62 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 6 września 2020 roku tytułem odszkodowania za koszty: przejazdu, zakupu leków, leczenia, rehabilitacji, konsultacji medycznych, zniszczonego mienia.
W uzasadnieniu swojego żądania powódka wskazała, że 5 marca 2020 r. na skutek wymuszenia pierwszeństwa przejazdu przez kierowcę samochodu, ubezpieczonego u pozwanej, doszło do kolizji drogowej. W związku ze zdarzeniem, konieczne było udzielenie jej pomocy medycznej. Powódka odczuwała silny ból w okolicach kręgosłupa szyjnego, w związku z czym nie mogła się schylać, podnosić, wykonywać skrętów głowy i ruchów góra – dół – boki. Dolegliwości bólowe powódki skutkowały utrudnieniem jej codziennego funkcjonowania. Ponadto powódka twierdziła, że kolizja z 5 marca 2020 r. odbiła się także na jej zdrowiu psychicznym, gdyż stała się nerwowa i rozdrażniona, miała problemy ze snem oraz traumatyczne wspomnienia.
W odpowiedzi na pozew (k. 61-67), strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Pozwana wskazała, że zdarzenie z udziałem powódki z 5 marca 2020 r., nie miało negatywnych następstw dla jej zdrowia. Równocześnie zdaniem pozwanej, powódka na skutek kolizji nie doznała jakichkolwiek dolegliwości natury psychicznej, gdyż charakter zdarzenia, polegający na niewielkiej i niegroźnej kolizji, nie uzasadnia powstania tego rodzaju dolegliwości.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W. B. 5 marca 2020 r. w godzinach rannych, po odwiezieniu syna do szkoły, jechała do pracy swoim samochodem V. (...) nr rej. (...) kierunku N.. Powódka miała wówczas zapięte pasy bezpieczeństwa. Około 8:25 w miejscowości N. na wysokości posesji (...) z drogi podporządkowanej wyjechał samochód V. (...), nr rej, (...), kierowany przez J. Z., który nie widział dokładnie drogi, z uwagi na poprzedzający wyjazd zakręt oraz stojące samochody. Powódka nie zdążyła wykonać manewru obronnego ani zahamować i uderzyła w tył samochodu kierowanego przez J. Z..
Powódka po kolizji samodzielnie wysiadała z samochodu i podeszła do pojazdu drugiego uczestnika zdarzenia, który siedział w swoim aucie. Następnie na miejsce zdarzenia została wezwana policja, straż pożarna oraz pogotowie z uwagi na pogarszający się stan zdrowia powódki. W karetce, powódka zasłabła i zaczęła odczuwać ból w klatce piersiowej z uwagi na szarpniecie spowodowane pasami bezpieczeństwa. Po przewiezieniu powódki do szpitala wykonano u niej podstawowe badania, w tym prześwietlenie klatki piersiowej i głowy. Powódka została wypisana z izby przyjęć w ten sam dzień.
(dowód: zeznania powódki W. B. na rozprawie w dniu 29 listopada 2022 roku nagranie od 00:02:57, k. 126-127, zeznania J. Z. na rozprawie w dniu 29 listopada 2022 roku nagranie od 00:33:49, k. 127
Kierujący pojazdem 5 marca 2020 r. J. Z., nie zachował szczególnej ostrożności podczas włączania się do ruchu z drogi prywatnej prowadzącej do posesji (...) i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu W. B.. Tym samym sprawca doprowadził do zdarzenia drogowego, skutkiem którego kierująca pojazdem powódka, doznała obrażeń skutkujących naruszeniem czynności ciała na okres poniżej 7 dni. J. Z., został ukarany grzywną w drodze mandatu karnego nałożonego na podstawie art. 86 § 1 k.w. J. Z. posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, wykupione u pozwanej.
(dowód: nadto informacja K. w N. k. 12, zeznania J. Z. na rozprawie w dniu 29 listopada 2022 roku nagranie od 00:33:49, k. 127, dokumentacja policyjna – k. 143-149)
Powódka w wyniku kolizji z 5 marca 2020 r. doznała skręcenia kręgosłupa szyjnego. Następnie leczenie kontynuowała w POZ i poradni rehabilitacyjnej. Leczenie zostało zakończone po około 3 miesiącach. Powódka po kolizji odczuwała umiarkowane nasilone dolegliwości bólowe, które następnie zmniejszyły się w wyniku podjętego leczenia (trwały ok. 6 tyg.). Obecnie bóle u powódki mają niestały charakter i niewielkie, zmienne nasilenie. Powódka przez blisko 6 tygodni miała ograniczoną zdolność do podejmowania ciężkiego i intensywnego wysiłku fizycznego, obecnie natomiast nie występują u powódki ograniczenia w aktywności spowodowanej zdarzeniem z 5 marca 2020 r. Równocześnie w wyniku kolizji z 5 marca 2020 r. nie występuje u powódki żaden uszczerbek na zdrowiu.
(dowód: opinia biegłego ortopedy W. S. k. 620, opinia łączna biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz biegłego medycyny sądowej k. 160-195)
W samochodzie kierowanym przez powódkę uszkodzeniu uległ przód pojazdu tj. przedni zderzak, pokrywa silnika, błotnik prawy i reflektory. Prócz uszkodzenia elementów poszycia zewnętrznego, deformacji uległy elementy struktury wytrzymałościowej pojazdu w postaci belki zderzaka oraz prawej podłużnicy.
Z kolei pojazd kierowany przez J. Z. został uszkodzony w następujący sposób: zderzak tylny przełamany i wygięty na zewnątrz po prawej stronie, pas tylny pogięty po prawej stronie, pokrywa bagażnika zwichrowana odkształcona po prawej stronie. Uszkodzenia w rejonie prawego tylnego narożnika pochodzą od uderzenia samochodu W. (...) (kierowanego przez powódkę), pozostałe uszkodzenia prawego boku powstały od zsunięcia się pojazdu w przydrożnym rowie.
W momencie zderzenia, pojazdy poruszały się z prędkością ok. 55 km/h (powódka), oraz 25 km/h (J. Z.). Dla powódki zderzenie nie miało charakteru nagłego, gdyż ok. 2 s przed zderzeniem mogła zauważyć pojazd kierowany przez J. Z., wjeżdżający z mostu na drogę i ocenić, że nieuchronnie dojdzie do zderzenia. Równocześnie brak jest podstaw do ustalenia, czy powódka pojęła jakieś czynności obronne, a w szczególności czy hamowała.
Dowód: opinia łączna biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz biegłego medycyny sądowej k. 160-195 wraz z opinią uzupełniającą k. 559-570)
Powódka po wyjściu ze szpitala kontynuowała leczenie z uwagi na dalsze dolegliwości bólowe. Zgodnie z zaleceniem lekarza zakupiła kołnierz ortopedyczny za cenę 35 zł, który nosiła przez okres jednego miesiąca. Dolegliwości bólowe powódki skutkowały koniecznością korzystania ze zwolnienia lekarskiego przez okres od marca do czerwca 2020 r. Do pracy powódka powróciła we wrześniu 2020 r. Powódka w okresie zwolnienia lekarskiego korzystała z rehabilitacji w postaci zabiegów laserowych oraz masaży. Przebyte rehabilitacje pozwoliły powódce odczuć ulgę w bólu, gdyż uprzednio nie mogła normalnie funkcjonować. Dodatkowo powódka odbyła sesję psychologiczną, za którą zapłaciła 120 zł. Wizyta powódki u terapeuty była konieczna z uwagi na jej lęki wynikające ze zdarzenia z 5 marca 2020 r.
Po wypadku powódka przebywała w domu i większość obowiązków domowych przejął za nią mąż D. B.. Przez pierwszy miesiąc, swoją aktywność powódka ograniczała tylko do chodzenia do toalety. W związku z czym, niemożliwym było odwożenie syna do szkoły czy na treningi, gdyż te obowiązki za powódkę musieli przejąć mąż albo rodzice. Gdy powódka powróciła do pracy, często odbierał ją jej mąż, gdyż sama bała jechać samochodem do domu. Powódka również w związku ze zdarzeniem, musiała przez pewien czas zrezygnować z aktywności fizycznej. Do 5 marca 2020 r., powódka aktywnie uprawiała sport, jeździła na rowerze, uprawiała kite surfing, jednakże wypadek spowodował konieczność ograniczenia aktywności ruchowej. W. B. po wypadku nie wróciła już do kite surfingu. Powódka miała także okresowe trudności z zasypianiem, które były wynikiem bólu. Uśmierzenie bólu wymagało zażywania leków oraz stosowania maści przeciwbólowych takich jak m.in. ketonal.
Dowód: częściowo zeznania powódki W. B. na rozprawie w dniu 29 listopada 2022 roku nagranie od 00:02:57, k. 126-127 i k. 653v, częściowo zeznania świadka D. B. na rozprawie w dniu 18 października 2022 roku nagranie od 00:01:30, k. 113-114 i k. 653v, zaświadczenie od psychologa k. 27, faktura VAT k. 30 )
Leczenie powódki związane z następstwami wypadku zostało zakończone po około 3 miesiącach. U powódki nie stwierdza się uszczerbku na zdrowiu w następstwie wypadku z 5 marca 2020 roku. Powódka odczuwała umiarkowanie nasilone dolegliwości bólowe bezpośrednio po wypadku, zmniejszały się one stopniowo na skutek podjętego leczenia, trwały około 6 tygodni. Obecnie dolegliwości bólowe u powódki mają charakter niestały i niewielkie zmienne nasilenie. Dolegliwości te nie znajdują odzwierciedlenia w wyniku przeprowadzonego u powódki badania przedmiotowego. Aktualnie z punktu widzenia medycznego nie stwierdza się ograniczeń w aktywności powódki spowodowanych wypadkiem z 5 marca 2020 roku. Powódka po wypadku musiała podjąć leczenie i rehabilitację, które dały bardzo dobre wyniki, obecnie nie ma potrzeby leczenia ani rehabilitacji powódki. Poniesione przez powódkę wydatki na leczenie i rehabilitację były wydatkami uzasadnionymi, celowymi i pozostającymi w związku przyczynowym z następstwami zdarzenia z 5 marca 2020 roku. Nie ma obecnie obaw o przyszłe negatywne skutki wypadku dla zdrowia powódki. Powódka po wypadku nie wymagała pomocy innych osób w podstawowych czynnościach życia codziennego i w samoobsłudze. Obecnie w badaniu ortopedycznym nie stwierdza się obiektywnych następstw wypadku u powódki. Rokowania na przyszłość u powódki są dobre, nie zachodzi obawa o pogorszenie stanu zdrowia układu ruchu w przyszłości.
Dowód: opinia biegłego ortopedy W. S. k. 620.
Powódka reprezentowana przez kancelarię odszkodowawczą, zgłosiła pozwanej szkodę w której wnosiła o wypłatę zadośćuczynienia w wysokości 20 tyś zł. W odpowiedzi na zgłoszoną szkodę, pozwana odmówiła wypłaty zarówno odszkodowania jak i zadośćuczynienia, wskazując, że nie doszło do szkody, zaś dolegliwości mają charakter subiektywny. Powódka wystosowała kolejne pismo, tym razem przedsądowe wezwanie do zapłaty z 22 stycznia 2021 r. w którym domagała się zmiany stanowiska przez ubezpieczyciela. Pozwana, pomimo zwrócenia się przez powódkę, w dalszym ciągu odmówiła przyznania odszkodowania oraz zadośćuczynienia.
Dowód: pisma k. 31-46)
Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie przedłożonych do akt sprawy dokumentów oraz dowodów osobowych w postaci zeznań świadków oraz powódki.
Dowody z dokumentów sąd uznał za wiarygodne z uwagi na okoliczność, że stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone (art. 244 k.p.c.) oraz tego, że osoby, które je podpisały złożyły zawarte w nich oświadczenia (art. 245 k.p.c.), korzystają z domniemania autentyczności i prawdziwości.
Fakty określone powyżej jako niesporne wynikały z twierdzeń stron, które zostały wprost przyznane (art. 229 k.p.c.), bądź które sąd – z uwagi na brak zaprzeczenia przez strony przeciwnej za takie uznał mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy (art. 230 k.p.c.).
Zeznania świadków J. Z. oraz D. B. sąd co do zasady uznał za wiarygodne, z pewnym zastrzeżeniem co do zeznań złożonych przez męża powódki. Oceniając natomiast zeznania świadka J. Z., które sąd uznał za wiarygodne w całości, należy wskazać, że są one spójne wewnętrznie oraz wraz z pozostałym materiałem dowodowym tworzą logiczną całość. Świadek opisał jak z jego perspektywy przebiegło zdarzenie z 5 marca 2020 r., równocześnie wskazał do jakich uszkodzeń doszło w jego samochodzie. Zeznania świadka mają pokrycie w zgromadzonym materiale dowodowym – zwłaszcza w sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Sąd nie miał zatem podstaw ku temu aby odmówić świadkowi wiarygodności. Przechodząc natomiast do oceny zeznań świadka D. B., należy wskazać, że w przeważającej mierze stanowiły one podstawę do ustalenia stanu faktycznego w omawianym postępowaniu. Świadek przedstawił codzienne funkcjonowanie żony po zdarzeniu z 5 marca 2020 r., co do których to faktów, sąd nie miał wątpliwości, gdyż są one spójne z zeznaniami złożonymi przez powódkę, a ponadto stanowią w pewnym sensie subiektywną ocenę powódki i świadka co do stanu jej zdrowia po wypadku. Sąd jednakże odmówił wiary świadkowi w zakresie tego, że w wyniku zdarzenia z 5 marca 2020 r. powódka zmuszona była do rezygnacji z planowego wyjazdu wakacyjnego. W tym zakresie bowiem, nie istnieje żaden obiektywny dowód, który pozwoliłby na stwierdzenie, że faktycznie doszło do wpłacenia i przepadku zaliczki w kwocie 240 zł, co do wysokości której, świadek nie miał nawet pewności. Wobec czego w omawianym zakresie sąd omówił świadkowi wiary.
Zeznania powódki, podobnie jak w przypadku zeznań świadka D. B. należy ocenić jako co do zasady wiarygodne. Powódka spójnie i konsekwentnie przedstawiła przebieg zdarzenia z 5 marca 2020 r. oraz wynikłe z niego konsekwencje. Ocena zaś następstw i całego przebiegu zdarzenia przedstawiana przez powódkę stanowi sumę jej subiektywnych wspomnień i odczuć, niekoniecznie znajdujących odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej, co nie oznacza, iż są one nieprawdziwe. Przechodząc zaś do oceny faktów, co do których sąd nie dał wiary powódce, należy wskazać, że były to okoliczności związane z przepadkiem zaliczki na wakacje oraz karnetu na siłownię. Powielając argumentacje, którą sąd przedstawił przy okazji oceny zeznań męża powódki, należy wskazać, że nie ma obiektywnej możliwości zweryfikowania zarówno wysokości zaliczki i pozostałego do wykorzystania karnetu, faktu ich rzeczywistego przepadku. Wobec czego sąd w tym zakresie odmówił wiary powódce.
Podstawą ustalenia niniejszego stanu faktycznego były sporządzone na potrzebę omawianego postępowania, opinie biegłych. Sąd podzielił w całości opinię biegłego W. S. , która to opinia została poprzedzona badaniem powódki, sporządzona z wykorzystaniem wiedzy i doświadczenia zawodowego biegłego. Sąd nie miał zatem żadnych podstaw by kwestionować jej wnioski. Z opinii biegłego S. podobnie jak z opinii łącznej biegłych A. R. i K. R. wynika, iż powódka w wyniku zdarzenia z 5 marca 2020 roku ni doznała trwałego ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.
Odnośnie zaś opinii łącznej biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz medycyny sądowej, należy wskazać, że zarzuty wniósł pełnomocnik powódki (k. 209-212). Zarzuty zdaniem sądu zawierają jedynie polemikę z należycie uzasadnionym stanowiskiem biegłych. Pełnomocnik powódki składając omawiane zarzuty, przedstawił znaczną ilość fachowej literatury, która miała podtrzymać jego argumentację (k. 213-545). Ustosunkowując się do zarzutów (k. 560-569), biegli wskazali, że przedłożona literatura fachowa pokrywa się z inną literaturą na podstawie której sporządzali przedmiotową opinię. Argumentacja zaś pełnomocnika powódki jest wybiórcza i ma na celu ukazanie subiektywnych objawów powódki od obiektywnych kryteriów płynących z wniosków opinii. Po zapoznaniu się z zarzutami, biegli konsekwentnie, udzielili wyczerpujących i jasnych odpowiedzi, czyniąc powołane zarzuty bezprzedmiotowymi. Biegli także kategorycznie podtrzymał wnioski opinii głównej, które dla sądu są logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego.
W ocenie sądu, opinia główna i opinie uzupełniające są fachowe, rzetelne i jasne, dodatkowo poparte wieloletnim doświadczeniem biegłych. Sąd w całości podziela opinię główną jak i uzupełniające.
Postanowieniem wydanym na rozprawie 19 marca 2024 r. sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął dowód z opinii biegłego radiologa na fakt jak w pkt 12 odpowiedzi na pozew. W ocenie sądu dowód ten jest nieistotny dla omawianego postępowania, gdyż ustalono, że powódka na skutek zdarzenia z 5 marca 2020 r. nie doznała obrażeń ciała, które skutkowałyby powstaniem długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Dodatkowo, powódka nie dysponowała żadną dokumentacją medyczną pozwalającą na ustalenie stanu zdrowia przed kolizją oraz ewentualnych następstw feralnego zdarzenia. Co więcej biegły W. S. wskazał w opinii, iż brak jest podstaw do powoływania biegłych lekarzy innych specjalności, niż dotychczas powołani. Wobec powyższego sąd pominął wnioskowany dowód.
Sąd zważył co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady, ale nie co do wysokości.
Zgodnie z art. 805 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Świadczenie ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu majątkowym polega w szczególności na zapłacie określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku (§ 2).
Celem umowy ubezpieczenia jest uzyskanie przez ubezpieczającego umówionego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku tj. zdarzenia losowego, w zamian za świadczoną składkę. Ubezpieczający opłaca zatem składkę w zamian za ochronę ubezpieczeniową - Wyrok SA w Krakowie z 5.10.2020 r., I AGa 102/20, LEX nr 3122556.
Stosownie do art. 15 ust. 1 i 2 ustawy z 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 656 z późn. zm.) zakład ubezpieczeń udziela ochrony ubezpieczeniowej na podstawie umowy ubezpieczenia zawartej z ubezpieczającym. Zgodnie zaś z art. 34 ust. 1 ustawy z 22.05.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2500), z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, lub rozstrój zdrowia bądź też utrata zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Natomiast art. 13 ust. 1 tej ustawy nakłada obowiązek na zakład ubezpieczeń wypłaty odszkodowania lub świadczenia z tytułu umowy ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu.
W ramach omawianego postępowania bezspornym było, że ukarany mandatem karnym sprawca kolizji z 5 marca 2020 r. był związany ze stroną pozwaną umową obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Strona pozwana uznała podstawę swojej odpowiedzialności, odmawiając jednak wypłaty należnego powódce zadośćuczynienia.
Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. W takich wypadkach sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.).
Zadośćuczynienie ma przede wszystkim charakter kompensacyjny i jest jednym ze sposobów naprawienia szkody niemajątkowej występującej pod postacią krzywdy, rozumianą jako niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych, wywołany uszkodzeniem ciała, rozstrojem zdrowia - jako różnorakie zakłóceniach normalnego funkcjonowania organizmu ludzkiego por. Z. R., Zobowiązania, s. 215; M. S., w: K. P., Komentarz KC, t. 1, 2008, s. 1285; por. również wyr. SN z 12.3.1975 r., II CR 18/75, LEX 7669). Uwzględnia się między innymi negatywne następstwa zdarzenia takie jak poczucie wykluczenia, niemożność aktywności fizycznej, sportowej, rekreacyjnej, dolegliwości bólowe lub dające się przewidzieć z punktu medycznego niekorzystne skutki. Należy wskazać, że cierpienia fizyczne oraz psychiczne składające się na pojęcie krzywdy wyrażonej w art. 445 k.c. są równocześnie przesłankami wypłaty zadośćuczynienia bez względu na wystąpienie obu jednocześnie lub każdej samodzielnie. Ustawodawca w kwestii wysokości należnego zadośćuczynienia pozostawił sądowi swobodę ze względu na jej niewymierność, nakazując w tym względzie uwzględnienie całokształtu okoliczności sprawy oraz dokładnego rozważenia konkretnego przypadku. Swoboda sądu została jednak ograniczona czynnikami obiektywnymi jak skutki urazu, stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, czas trwania, rodzaj wykonywanej pracy, rokowania na przyszłość a także subiektywnymi - jak wpływ na dotychczasowe perspektywy życiowe czy zmiany w stosunkach rodzinnych, towarzyskich, zawodowych.
Zgodnie z opinią biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych i biegłego w zakresie medycyny sądowej powódka nie doznała trwałego ani długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Z przeprowadzonych w sprawie opinii, w tym opinii biegłego sądowego w zakresie ortopedii i traumatologii, wynika, że dolegliwości bólowe bezpośrednio po wypadku powódka odczuwała w stopniu umiarkowanym, zmniejszały się stopniowo w wyniku podjętego leczenia, dolegliwości trwały kilka tygodni. Bezspornym jest także, że powódka bezpośrednio po zdarzeniu, zgodnie z zaleceniami lekarskim, podjęła leczenie, chodziła na rehabilitację, przez okres około trzech miesięcy bezpośrednio po wypadku przebywała na zwolnieniu lekarskim, wymagała pomocy osób trzecich przy opiece nad dzieckiem. Powódka miała problemy ze snem, odczuwała mrowienie lub drętwienie kończyn, zażywała leki przeciwbólowe. Dlatego nie ma racji pozwany twierdząc, że w wyniku zdarzenia powódka nie doznała żadnych urazów. Zarzuty pełnomocnika pozwanego, że zgormadzona dokumentacja nie daje podstaw do uznania, że doszło do uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia pozostają w sprzeczności z opiniami powołanych biegłych. Owszem doznane urazy nie miały charakteru trwałego, jednakże przez pewien czas powódka odczuwała dyskomfort i dolegliwości bólowe. Ponadto nie można pominąć faktu, że samo uczestnictwo w wypadku, który miał swoje konsekwencje dla życia rodzinnego powódki, stanowi przeżycie traumatyczne, które winno znaleźć odzwierciedlenie w kwocie zasądzonego zadośćuczynienia. Oczywiście wysokość tego zadośćuczynienia winna być adekwatna do niewielkich skutków zdarzenia, ale sam fakt niestwierdzenia uszczerbku na zdrowiu absolutnie nie przekreśla możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń o zadośćuczynienie.
Konfrontując powyższe, teoretyczne rozważania z realiami niniejszego postępowania, należy dojść do wniosku, że kwota 6000 zł, jest adekwatna dla zrekompensowania krzywdy poniesionej przez powódkę w wyniku zdarzenia z 5 marca 2020 r. Sąd miał również na względzie, że w doku postępowania likwidacyjnego nie została powódce przyznana żadna kwota z tego tytułu. Ustalając wysokość zasądzonej kompensaty sąd miał na uwadze nie tylko rozmiar rozstroju zdrowia u powódki, ale także stres i dyskomfort związany z tego typu zdarzeniem drogowym. Każda bowiem kolizja w ruchu drogowym jest przeżyciem traumatycznym dla jej uczestników, powodującym daleko idące konsekwencje choćby z uwagi na towarzyszący jej stres. W niniejszej sprawie znaczenie miało także to, że przedmiotowe zdarzenie nie miało dla powódki aż tak dalekich skutków. Należy zauważyć bowiem, że powódka nasilone dolegliwości odczuwała tylko przez okres ok. 6 tygodni, które w miarę upływu czasu ulegały zmniejszeniu. Dodatkowo, jak sama wskazywała nosiła kołnierz ortopedyczny, co wiązało z dyskomfortem. Z opinii biegłego wynikało także, przebyty uraz nie spowodował trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki. W ocenie sądu, kwota 6.000 zł, pozwoli zaspokoić roszczenia powódki, które są wynikiem zdarzenia z 5 marca 2020 r. Powódka bowiem bezsprzecznie doznała bólu, a w konsekwencji czego, jej codzienna aktywność fizyczna oraz psychiczna były w znaczny sposób utrudniona. Powódka musiała zrezygnować z pracy w okresie marzec – sierpień, a dolegliwości bólowe wymagały dalszego leczenia i rehabilitacji. Co więcej, zdarzenie z 5 marca 2020 r. odbiło się na psychice powódki, gdyż każda jazda samochodem powodowała u niej lęk i obawy możliwej kolizji. Pokłosiem tych przeżyć była jednorazowa wizyta powódki u psychologa, która miała miejsce 10 marca 2020 r.
Podsumowując, w ocenie sądu, przyznanie powódce zadośćuczynienie w kwocie wyższej niż zasądzona w toku niniejszego postępowania, byłoby nieadekwatne do sytuacji powódki i skutków przez nią odczuwanych po wypadku, przy zastosowaniu obiektywnych kryteriów oceny tego typu zdarzeń dla życia i zdrowia przeciętnego człowieka w wieku powódki. Nie ma również powodów aby sądzić, że zdarzenie z 5 marca 2020 r. odniosło jakiś długotrwały, negatywny skutek w jej sferze psychicznej.
Mając na uwadze powyższe sąd orzekł jak w pkt I wyroku.
Przechodząc do kwestii odszkodowania. Zgodnie z dyspozycją art. 444 § 1 k.c., poszkodowany może dochodzić odszkodowania, w związku z doznaną szkodą powstałą w wyniku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, wszelkich kosztów pozostających w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą, a więc tych, które zostały poniesione w sposób niezbędny i celowy na działania zmierzające do poprawy stanu zdrowia. Wskazuje się, że poszkodowany może w szczególności domagać się kompensaty uzasadnionych kosztów leczenia i rehabilitacji niefinansowanych ze środków publicznych (uchwała SN z 9.05.2016 r., III CZP 63/15, OSNC 2016/11/125). W piśmiennictwie podnosi się, że koszty leczenia mają szeroki zakres, czyli dotyczą np. kosztów pobytu w szpitalu, konsultacji u wybitnych specjalistów, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, kosztów lekarstw, kosztów związanych z transportem poszkodowanego po wypadku do domu, do szpitala, na zabiegi, kosztów odpowiedniego odżywiania się, wydatków związanych z opieką i pielęgnacją po wyjściu ze szpitala itp.
W ocenie sądu, nie ulega wątpliwości, że powódka poniosła koszty związane z urazem powstałym podczas zdarzenia z 5 marca 2020 r. Powódka korzystała, bowiem z rehabilitacji finansowanej ze środków publicznych oraz z zakupionego z własnych środków kołnierza ortopedycznego. W ocenie sądu należało uwzględnić tylko te, które dotyczyły bezpośrednio urazu powstałego podczas kolizji a także te pośrednie czyli, których powodem skierowania był zespół korzeniowo bólowy szyjny. Powódka przedstawiła jedynie fakturę za zakup kołnierza ortopedycznego opiewającą na kwotę 35 zł. Dodatkowo powódka przedłożyła zaświadczenie od psychologa o jednorazowej wizycie z 10 marca 2020 r. w kwocie 120 zł. Mając na uwadze powyższe, sąd uznał za zasadne przywołane i wykazane wydatki powódki na leczenie, co też sąd zasądził w pkt II.
W pozostałym zakresie natomiast sąd oddalił powództwo, uznając je za nieudowodnione. Jedną z naczelnych zasad procesu cywilnego jest jego kontradyktoryjność oraz dyspozycyjność. W uproszczeniu oznaczają one tyle, że to strony są dysponentami czynności procesowych oraz to, że ciężar udowodnienia danych faktów spoczywa na stronach postępowania. Wobec czego należy wyprowadzić wniosek, że wynik postępowania jest zależny tylko i wyłączenie od aktywności procesowej stron. Powyższe twierdzenia mają także odzwierciedlenie zarówno w prawie materialnym – art. 6 k.c. jak i procesowym art. 232 zd. 1 k.p.c. Co do zasady więc powód, wytaczając powództwo winien przedstawić dowody na sporne fakty, z których wywodzi swoje żądania. Przy czym zgodnie z utrwalona linią orzeczniczą Sądu Najwyższego: „Dzięki normie wynikającej z art. 6 k.c. rozstrzygnięta może być każda sprawa, bez względu na zakres zgłoszonych wniosków dowodowych, gdyż w razie uznania, że strona obarczona ciężarem dowodu danego faktu nie udowodniła okoliczności, z których wywodziła dla siebie skutki prawne, sąd rozstrzyga na niekorzyść tej strony, np. przez oddalenie powództwa, jeśli ciężar dowodu faktu spoczywał na powodzie.” (wyrok SN z 28.11.2019 r. sygn. III CSK 282/17, LEX nr 2792257).
Mając powyższe na uwadze należy wskazać, że strona powodowa nie wykazała aby powódka rzeczywiście doznała w wyniku wypadku z 5 marca 2020 r. większej szkody, która uzasadniałaby przyznanie wyższego zadośćuczynienia oraz odszkodowania. Omawiając kwestię odmowy wypłaty pełnej wysokości dochodzonego zadośćuczynienia należy wskazać, że w ocenie sądu wypadek z 5 marca 2020 r. nie stanowił dla powódki aż tak traumatycznego doświadczenia, jak przedstawiała to subiektywnie powódka. Powódka, jak wykazała jednorazowo korzystała z wizyty u psychologa, jednakże nie może być to podstawą do przyjęcia, że kolizja z 5 marca 2020 r. wywołała u powódki trwały lęk przed jazdą samochodem. Idąc dalej, trudnym do zaakceptowania jest stanowisko, że stan ten u powódki trwa aż do dziś tj. ponad 4 lata od kolizji. W omawianym zakresie nie został bowiem przeprowadzony dowód z opinii biegłego psychologa, który pozwoliłby na ocenę czy wypadek z 5 marca 2020 r. stanowił tak bolesne doświadczenie w sferze psychicznej powódki oraz czy ta kolizja rzutuje także na bieżące funkcjonowanie powódki. Brak w tym zakresie aktywności procesowej strony powodowej spowodował oddalenie powództwa w szerszym zakresie niż ten dochodzony.
W zakresie żądanego odszkodowania powódka nie wykazała, jakie koszty dojazdów poniosła. Powódka nie wykazała także, aby utraciła karnet na zajęcia fitness czy też przepadła jej zaliczka na wakacje (nie przedłożyła dowodów uczęszczania na zajęcia oraz potwierdzenia wpłaty zaliczki).
Wobec powyższego sąd orzekł jak w pkt I i II. O należnych odsetkach sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c.
O kosztach procesu sąd orzekł stosownie do art. 98 k.p.c. i odpowiedzialności za wynik procesu. Powódka wygrała proces w 35 % z kolei pozwany w 65 %. Na koszty poniesione przez powódkę łącznie w kwocie 4644 złote złożyły się koszt opłaty sądowej w- 1027 zł, koszt wynagrodzenia pełnomocnika oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa łącznie 3617 złotych. Z kolei pozwany poniósł koszty wynagrodzenia pełnomocnika oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa łącznie 3617 złotych. Powódka winna zatem otrzymać od pozwanego 35% poniesionych kosztów tj. 1625,40 złotych, z kolei pozwanemu przysługuje 65% kosztów tj, kwota 2350,05 złotych. Po skompensowaniu tych kwot do zwrotu na rzecz strony pozwanej od powódki pozostaje kwota 724,65 zł i taką kwotę sąd zasądził od powódki na rzecz pozwanego w pkt III wyroku.
Z kolei przy kosztach sądowych zastosowano tę samą zasadę. Powódka winna ponieść 65% kosztów, zaś pozwany 35%. Na koszty złożyły się koszt opinii łącznej w kwocie 2687,90 zł, uzupełniającej 1068,54 zł, 520,40 zł, 825,69 zł, 129,56 zł oraz 680,26 zł. Łącznie koszty sadowe wyniosły 5912,35 zł, z czego powódka winna zapłacić kwotę 3843,03 zł, zaś pozwany 2069,32 zł o czym orzeczono w pkt IV i V wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Sączu
Data wytworzenia informacji: