I C 236/24 - uzasadnienie Sąd Rejonowy w Nowym Sączu z 2024-07-31

Sygn. akt: I C 236/24

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 11 lipca 2024 r.

Powódka A. W. domagała się zasądzenia od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 51.269,85 zł oraz zasadzenie kosztów sądowych według norm przepisanych. Wniosła także o ustalenie nieważności umowy zawartej z bankiem. (k. 4-19, k. 66-70, k. 109-110, oświadczenie powódki – k. 102)

Powódka podniosła, iż w dniu 31 sierpnia 2005 r. została zawarta umowa kredytu we frankach z Bankiem (...) Spółką Akcyjną w W.. Z tytułu zawartej umowy powodowie dokonali wpłat na łączną kwotę 51.269,85 zł w okresie od 31 sierpnia 2005 r. do dnia 5 sierpnia 2020 r. Powódka wskazała, iż zawarta z pozwanym umowa oraz regulamin zawierają klauzule abuzywne, po usunięciu których umowa staje się nieważna.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania na jego rzecz. (k. 45-54, k. 116-117)

Pozwany zarzucił, iż powódka nie przedłożyła Regulamin udzielania przez Banki (...) Spółkę Akcyjną w W. kredytu hipotecznego dla osób fizycznych, który zawiera klauzulę waloryzacyjną. Powódka była w pełni świadoma ryzyka kursowego decydując się na kredyt denominowany do CHF, gdyż zadłużenie kredytobiorcy jest wyrażone wartością we frankach. Udzielenie kredytu we frankach było związane ze znacznie niższym oprocentowaniem kredytu w stosunku do tych udzielanych w złotówkach. Dla przeciętnego konsumenta powinno być jasne, iż w przypadku kursy walut ulegają zmianie. Kredyty walutowe są dopuszczalne prawnie, cechują się pewnym stopniem niepewności, są oparte na zrozumiałej i bardzo prostej konstrukcji prawnej. Zdaniem pozwanego postanowienia umowne są zgodne z prawem i nie naruszają zasady walutowości. Bank sam musiał nabyć franki szwajcarskie i dlatego musiał stosować wyższy kurs. Wysuwane przez powódkę żądania są niemoralne, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W celu zakupu lokalu mieszkalnego powódka zamierzała wziąć kredyt. Powódka była informowana, iż mogą być niewielkie wahania kursu, waluta była przedstawiana jako stabilna. Powódka nie miała wpływu na poszczególne postanowienia umowy. Przed jej zawarciem zapoznała się z treścią umowy kredytu ale wyrażenia branżowe były dla niej niezrozumiałe.

Powódka złożyła wniosek kredytowy o udzielenie kredytu na cele budowlano-remontowe. We wskazanym wniosku, wypełnionym w dniu 22 sierpnia 2005 roku na druku Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. zaznaczono, iż powódka wnioskuje o udzielenie kredytu w kwocie 13.544,74 stanowiącej równowartość kwoty 34.000 PLN na okres od 09.2005 r. do 09.2020 r. Powódka nie podpisywała oświadczenia, iż została zapoznana przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej.

W dniu 22 sierpnia 2005 r. A. B. (obecnie W.) zawarła z pozwanym bankiem umowę kredytu hipotecznego denominowanego nr (...)/H. (...)/ (...) w kwocie 13.544,74 CHF, jednak nie więcej niż 34.000 PLN (§ 1 ust. 1 umowy) w celu sfinansowania nabycie lokalu w budynku wielorodzinnym (...) w Ł. (...) oraz kosztów remontu na okres od 31 sierpnia 2005 r. do 05 sierpnia 2020 r. Opłata przygotowawcza został ustalona na kwotę 169,30 CHF, pobieraną od kwoty udzielonego kredytu przez bank. Wypłata kredytu odbywał się w dwóch transzach, pierwsza w kwocie 7.629,93 CHF do dnia 6 września 2005 r., a druga w kwocie 5.914,80 CHF do dnia 30 listopada 2005 r. Przy czym powódka wniosła wkład własny w kwocie 2.104,74 zł.

Zgodnie z § 1 ust. 4 umowy kwota w CHF określona w ust. 1 stanowi kwotę, w oparciu o którą będzie obliczona kwota kredytu wyrażona w złotych przy uruchomieniu kredytu oraz przy spłacie rat kapitału i odsetek.

Spłata kredytu miała następować w terminach i kwotach wskazanych w harmonogramie, stanowiącym integralna cześć umowy, jednocześnie kredytobiorca został zobowiązany do dokonywania spłaty rat kredytu w złotych, według kursu sprzedaży ogłaszanego przez bank na dzień spłaty. (§ 8 ust. 1 i 2 umowy)

Kredyt oprocentowany został według zmiennej stopy procentowej ustalanej jako suma stopy bazowej i stałej marzy banku, która wynosi 1,0 p.p. Oprocentowanie kredytu w dniu zwarcia umowy wynosiła 1,81 % w stosunku rocznym. Jako stopę bazową na okres pierwszych 6 miesięcy przyjęto stawkę LIBOR 6M notowaną na 2 dni robocze przed podpisaniem niniejszej umowy, a dla stopy procentowej po okresie 6 miesięcy stawkę LIBOR 6M notowaną na 2 dni robocze przed zakończeniem poprzedniego okresu (§ 9 ust. 1 - 3 umowy).

Tabela opłat i prowizji banku oraz Regulamin udzielania przez Bank (...) S. A. kredytu hipotecznego dla osób fizycznych stanowiły integralną cześć zawieranej umowy.

Zgodnie z § 33 kredyt uruchamiany był w złotych w wysokości odpowiadającej równowartości kredytu wyrażonego w walucie wymienialnej przeliczone według tabeli kursów po kursie kupna dewiz lub pieniędzy w zależności czy kredyt był udzielony w formie bezgotówkowej czy gotówkowej. Natomiast spłata kredytu denominowanego wraz z odsetkami następowała w złotych, w ratach określonych w walucie bazowej kredytu w umowy, po ustalonym według Tabeli kursów kursie sprzedaży dewiz lub pieniędzy w zależności czy płatność następowała w formie bezgotówkowej czy gotówkowej (§ 34 regulaminu). Szczegółowe warunki uruchamiane kordytu, jego spłaty oraz prawa i obowiązki strona w okresie kredytowania określała umowa (§ 39 ust. 1 regulaminu).

Powódka z tytułu umowy kredytu dokonała wpłat na łączną kwotę 51.269,85 zł w okresie od 5 października 2005 r. do dnia 5 sierpnia 2020 r. Spłata kredytu została zakończona.

Dowód: zeznania powódki – protokół rozprawy z dnia 11 czerwca 2024 r., 00:04:09-00:17:42; wniosek o udzielenie kredytu – k. 59-61, ocena zdolności kredytowej – k. 62, umowa kredytu – k. 25-30, regulamin – k. 71-76

W dniu 23 listopada 2023 r. pozwany skierował do powódki pismo zawierające szczegółowe rozliczenie dokonanych wpłat.

Przed wniesieniem pozwu powódka pismem z dnia 13 grudnia 2023 r., doręczonym w dniu 15 grudnia 2023 r., wezwała pozwanego do zapłaty kwoty objętej żądaniem pozwu.

Dowód: pismo pozwanego z 23.11.2023 r. – k. 31-34, wezwanie do zapłaty z potwierdzeniem doręczenia – k. 35-39

Powódka złożyli oświadczenie, w którym nie potwierdziła zawartych w umowie klauzul niedozwolonych.

Dowód: bezsporne

Powyższy stan faktyczny pozostawał bezsporny i wynikał z przedłożonych przez strony dokumentów. Przesłuchanie powódki, poza przesądzeniem konsumenckiego charakteru umowy, nie miało decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Powódka A. W. opisała okoliczności związane z zawarciem umowy, cel w jaki spożytkowana została kwota kredytu wskazując, że została sfinansowana zakup lokalu mieszkalnego, w którym powódka mieszka do dnia dzisiejszego. Powódka potwierdziła, iż była informowana, iż rata kredytu może ulec zmianie, jednak zmiany miały być niewielkie, a waluta została określona jako stabilna.

Sąd zważył co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności wskazać należy, iż roszczenia powódki nie sposób uznać za przedawnione. Jak wynika z uchwały Sądy Najwyższego w sprawie III CZP 11/20 termin przedawnienia należy liczyć od momentu złożenia przez powoda – konsumenta oświadczenia o skorzystaniu ze swych uprawnień konsumenckich, co w sprawie niniejszej nastąpiło w toku postępowania sądowego. (art. 118 k.c.).

Zgodnie z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Dopuszczalne jest zawieranie umów o kredyt w walucie obcej (denominowany) oraz w walucie krajowej z indeksacją do waluty obcej (indeksowany). Przesądzone zostało, że umowa kredytu walutowego (indeksowanego lub denominowanego) mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w zw. z powołanym wyżej art. 69 - tak SN w sprawie sygn. V CSK 382/18 oraz zmiana art. 69 wprowadzona tzw. ustawą antyspreadową z dnia 29.07.2011 r., Dz.U. Nr 165 poz. 984 - ust. 2 pkt 4a).

Dopuszczalność zawierania umów o kredyt walutowy (denominowany czy indeksowany) nie oznacza samo przez się, że będąca przedmiotem nin. sporu umowa jest skuteczna. Zgodnie z art. 353 1 k.c. strony umowy mogą dowolnie ułożyć swój stosunek prawny byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku prawnego, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Ugruntowane jest, że oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone, a w konsekwencji - czy umowa może nadal obowiązywać, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy; sam sposób jej wykonywania czy wykonania nie ma wpływu na tę ocenę (uchwała SN składu 7 sędziów z 20.06.2018 r. w sprawie o sygn. III CZP 29/17).

Zawarte w umowie postanowienia (szczegółowo wskazane w pozwie i dalszych pismach procesowych) wprowadzające indeksację i określające jej zasady - sposób wyliczenia kwoty kredytu i wysokość rat kredytu należało uznać za abuzywne z punktu widzenia art. 385 1 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z powołanego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które:

- zawarte zostały w umowach z konsumentami,

- nie zostały uzgodnione indywidualnie,

- kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,

- rażąco naruszają jego interesy,

- przy czym ocena abuzywności nie dotyczy głównych świadczeń stron, chyba, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Regulacja zawarta w art. 385 ( 1) – 385 ( 3) k.c. stanowi implementację dyrektywy 93/13, co rodzi określone konsekwencje dla wykładni tych przepisów. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (tak. m.in. wyrok TSUE C-377/14). ). Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni (ze względu na effet utile) uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego (tak E. Łętowska w: System prawa prywatnego T.5 – Zobowiązania część ogólna, Warszawa 2013, s. 30) Zatem stosując art. 385 ( 1 )k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego – w szczególności potwierdzoną orzeczeniami TSUE.

Zgodnie z uchwałą Sadu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 dla charakterystyki sankcji przewidzianej w art. 385 1 k.c. istotne jest przede wszystkim stwierdzenie, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 klauzula abuzywna nie wiąże konsumenta, co sąd ma obowiązek uwzględnić z urzędu - jeżeli dysponuje niezbędnymi danymi - a zatem także wtedy, gdy konsument nie wystąpił z żądaniem stwierdzenia jej nieważności. Żądania takiego zaś nie można ograniczyć żadnym terminem. Ów brak związania oznacza, że klauzula nie wywołuje wobec konsumenta żadnych skutków. Należy ją traktować jakby nigdy nie istniała (nieskuteczność ab initio albo ex tunc), a świadczenia spełnione na jej podstawie, także przed stwierdzeniem abuzywności klauzuli, trzeba traktować jako nienależne i podlegające zwrotowi.

Wobec wcześniejszego wywodu status konsumencki powódki nie budzi wątpliwości. Środki uzyskane z kredytu powódka przeznaczyła na zakup i remont lokalu mieszkalnego, który nadal użytkuje.

Treść umowy kredytu, regulaminu nie były indywidualnie uzgodnione, co wynika już z samego sposobu zawarcia rozważanej umowy – opartego o treść stosowanego przez bank wzorca umownego, samodzielnie opracowanego regulaminu i gotowych wniosków o zawarcie umowy kredytu. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji (już stawka LIBOR wynikała z regulaminu i nie była negocjowana). Wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Wreszcie pozwany nie wykazał, aby kredytobiorca mógł realnie wpłynąć na postanowienia dotyczące indeksacji. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne (którą niewątpliwie podejmowali kredytobiorcy) nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Wybór waluty CHF (już na etapie składania wniosku) jako stanowiącej podstawę przeliczeń indeksacyjnych nie stanowi indywidualnego uzgodnienia umowy w zakresie klauzuli indeksacyjnej. Zgodnie z art. 3 ust. 2 zd. 2 Dyrektywy 93/13 fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Klauzula indeksacyjna jako wcześniej przygotowany element wzorca umownego nie mogła zostać indywidualnie uzgodniona, natomiast kredytobiorca mógł wybrać jedynie walutę, do której kredyt był indeksowany. Powódka nie podpisywała oświadczenia, iż została zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu denominowanego do waluty obcej.

Stanowisko powódki okazało się uzasadnione w zakresie zarzutu nieważności umowy kredytu – zarówno wynikającej ze sprzeczności umowy z ustawą, jak i na skutek usunięcia klauzul indeksacyjnych. W ocenie Sądu zawarta umowa była nieważna z racji jej sprzeczności z ustawą. Ponadto do wniosku o nieważności umowy prowadzi również analiza jej postanowień pod kątem abuzywności.

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i nie ma obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 r. w sprawie II UKN 282/98, Legalis 44600, oraz wyrok ETPCZ z 21 lipca 2015 r. w sprawie D. przeciwko Turcji (...), Legalis 1378918). Dopuszczalne – a w świetle brzmienia art. 327 (1) § 2 k.p.c., wręcz konieczne - jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie VI ACa 1651/15, Legalis 1733044).

Postanowienia umowy kredytu denominowanego nakazujące przeliczenie kwoty kredytu na CHF na podstawie kursu kupna w dniu wypłaty określonego tabelą kursów banku oraz przeliczenie raty kredytu wyrażonej w CHF na PLN po kursie sprzedaży z dnia wymagalności i określonego tabelą banku mają podwójne znaczenie dla kredytobiorcy. Po pierwsze obciążają kredytobiorcę różnicą pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży czyli tzw. spreadem walutowym (stanowiąc warunek różnicy kursowej lub też warunek spreadu walutowego). Po drugie z racji swojej konstrukcji nakładają na kredytobiorcę ryzyko kursowe pomiędzy kursem z dnia wypłaty kredytu a kursem z dnia spłaty poszczególnych rat. (pkt. 39 i 50 wyroku C-51/17 (...) Bank (...)). Dlatego też traktowane są jako postanowienia określające główne świadczenia stron. Wobec brzmienia art. 385 ( 1 )k.c. oznacza to, że klauzule indeksacyjne mogą być przedmiotem badania pod kątem ewentualnej abuzywności tylko wówczas, jeśli nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

W odniesieniu do postanowień przeliczeniowych (klauzul indeksacyjnych) Trybunał Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że treść tego rodzaju klauzuli ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (wyrok w sprawie C-670/20). Postanowienia wzorca umowy ani regulaminu nie zawierają żadnych wytycznych pozwalających na określenie kursu waluty w danym dniu ani na ewentualne sprawdzenie poprawności wyliczenia dokonanego przez bank. Tym samym jedynym sposobem ustalenia kursu przez kredytobiorcę jest zapoznanie się z tabelą kursów banku w danym dniu. A zatem w sprawie niniejszej wymóg jednoznaczności nie został spełniony.

Zdaniem Sądu zasadniczą przesłanką abuzywności klauzul indeksacyjnych jest przyznanie przedsiębiorcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy, które może być wykorzystane do zawyżenia świadczeń konsumenta. Dotyczy to wysokości odsetek obliczanych w walucie indeksacji w oparciu o podwyższoną kwotę kapitału, jak i wysokości rat kapitałowo-odsetkowych wyrażonych w złotych.

Spread naliczony przy wypłacie kredytu stanowi z punktu widzenia kredytobiorcy ukrytą prowizję banku, której istnienie zdecydowanie utrudnia ocenę skutków finansowych umowy (choć nie musi w całości stanowić dodatkowego zysku banku). Pobranie prowizji określonej w art. 69 Prawa bankowego jest powszechnie znane: np. przy udzieleniu kredytu kwocie 200 000 zł prowizja w wysokości 1 % oznacza konieczność zapłacenia 2000 zł bankowi, a w przypadku jej skredytowania – podniesienie kwoty udzielonego kredytu. Naliczenie spreadu przy kursie kupna ma dokładnie taki sam skutek ekonomiczny dla kredytobiorcy. Jeśli kurs rynkowy wynosi np. 2 PLN, po przeliczeniu na CHF uzyskuje się kwotę 100 000 CHF i ratę kredytu w kwocie 528 CHF (obliczenie wymaga użycia kalkulatora kredytu hipotecznego dostępnego na portalach ekonomicznych) Jeśli jednak bank obniży kurs dodając spread w wysokości 5 % (1,90 PLN) to kwota kredytu wyniesie 105.263 CHF, zaś rata – 556 CHF. Korzystając z tego samego kalkulatora można ustalić, że w ciągu 30 lat wykonywania umowy oznacza to konieczność uiszczenia dodatkowych 3.071 CHF tytułem odsetek oraz oczywiście 5.263 CHF tytułem kapitału. Odpowiada to w przybliżeniu podniesieniu stopy procentowej o 0.6 %. Po uwzględnieniu spreadu na kursie sprzedaży różnice będą odpowiadać podniesieniu oprocentowania o ponad 1%. Prowadzi to do wniosku, że bez wysokości spreadu nie można oszacować kosztów kredytu, co istotnie utrudnia porównywanie ofert oraz szacowanie kosztów tegoż kredytu.

Nie bez znaczenia dla oceny kwestionowanych postanowień umownych pozostaje też orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i będące jego rezultatem wpisy w rejestrze klauzul niedozwolonych. W szczególności podzielić należy pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 7 maja 2013 roku w sprawie VI ACa 441/13, w którego uzasadnieniu wskazano, że o abuzywności kwestionowanego w tamtym postępowaniu postanowienia decyduje fakt, że uprawnienie banku do określania wysokości kursu sprzedaży i zakupu CHF nie jest w żaden sposób formalnie ograniczone, zwłaszcza nie przewiduje wymogu, aby wysokość kursu ustalonego przez Bank pozostawała w określonej relacji do średniego kursu NBP lub kursu ukształtowanego przez rynek walutowy. Powyższe oznacza przyznanie sobie przez bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF. To właśnie w tym mechanizmie Sąd Apelacyjny dostrzegł sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta, który nie ma możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji – w tym wysokości wymagalnych rat kredytu – i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku. Choć stanowisko Sądu Apelacyjnego nie jest wiążące w niniejszej sprawie, to przyjęta argumentacja znajduje pełne zastosowanie do kwestionowanych postanowień umownych.

Kredytobiorca narażony jest w ten sposób na arbitralność decyzji banku, a równocześnie, nie przysługują mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej, która nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji (m.in. podwyższone karne oprocentowanie, możliwość wypowiedzenia umowy), gdyby konsument takiego świadczenia nie spełniał. Znacząca nierównowaga, o której mówi art. 3 Dyrektywy, może wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, w postaci czy to ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy to przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują normy krajowe (wyrok C-212/20 pkt. 66). Nałożenie ukrytej opłaty w postaci spreadu stanowi taki właśnie dodatkowy obowiązek powodujący szkodę po stronie konsumenta.

Uznanie klauzuli spreadu walutowego za postanowienie niedozwolone można uznać za pogląd ugruntowany zarówno na gruncie dyrektywy (począwszy od wyroku w sprawie C-26/13 K., w którym uznano spread za opłatę nie znajdującą odzwierciedlenia w świadczeniach banku) jak również w orzecznictwie polskim (por. uzasadnienie wyroku I CSK 19/18 i poprzedzającego go I CSK 1049/14). Dlatego też w ocenie Sądu klauzule indeksacyjne umowy rozpatrywane w sprawie niniejszej również powinny zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne. Tym samym należy uznać, że nie wiążą one konsumentów.

Konsekwencje usunięcia z umowy tego rodzaju postanowień szczegółowo rozważył TSUE w wyroku C-260/18 D.. Potwierdzając stanowisko polskiego sądu, Trybunał potwierdził, że po usunięciu uznanego za abuzywne odesłania do kursów kupna i sprzedaży z tabeli kursowej banku niemożliwe jest określenie kursu wymiany, a tym samym wykonanie przedmiotowej umowy, a zatem że skuteczne zakwestionowanie kursów wymiany walut jest równoznaczne z usunięciem postanowień o indeksacji w całości. (pkt. 24 i 36). Tym samym w świetle przepisów prawa krajowego utrzymanie umowy bez zawartych w niej warunków nie jest możliwe, co musi prowadzi do jej nieważności, czemu nie sprzeciwia się art. 6 Dyrektywy (pkt. 43). Dzieje się tak w szczególności, gdy – jak w sprawie niniejszej - usunięcie postanowień dotyczących kursów oznacza pośrednie usunięcie z umowy ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją umowy. A ponieważ warunek ryzyka kursowego jest traktowany jako określający główny przedmiot umowy kredytu (pkt. 44), bez niego utrzymanie obowiązywania umowy nie jest możliwe, skoro powoduje to zmianę charakteru umowy.

W świetle prawa polskiego na nieważność umowy po usunięciu z niej klauzuli indeksacyjnej wskazuje również treść art. 353 1 k.c. Przyjęcie, że o charakterze kredytu indeksowanego jako podtypu umowy kredytu decyduje łącznie wprowadzenie do umowy mechanizmu indeksacji pozwalającego na ustalenie salda kredytu w walucie obcej, a następnie zastosowanie do tak ustalonego salda oprocentowania ustalanego w oparciu o stawkę LIBOR, oznacza, że tak sformułowane postanowienia wyznaczają naturę tego stosunku prawnego. Pominięcie jednego z tych elementów wypacza gospodarczy sens umowy. Tymczasem odniesienie się do pojęcia natury stosunku prawnego (art. 353 1 k.c.) oznacza nakaz respektowania podstawowych cech obligacyjnego stosunku prawnego, a więc tych jego elementów, których brak może prowadzić do podważeniu sensu (istoty) nawiązywanej więzi prawnej. Oznacza również nakaz uwzględnienia tych elementów stosunku obligacyjnego, których pominięcie lub modyfikacja prowadzić by musiały do zniekształcenia zakładanego modelu więzi prawnej związanej z danym typem stosunku. Model ten powinien być zrekonstruowany na podstawie tych minimalnych (a więc i koniecznych) elementów danego stosunku obligacyjnego, bez których traciłby on swój sens gospodarczy albo wewnętrzną równowagę aksjologiczną.

Innymi słowy kredyt indeksowany z oprocentowaniem charakterystycznym dla waluty indeksacji po usunięciu przeliczeń na walutę obcą nie stanie się po prostu kredytem z takim właśnie oprocentowaniem. Umowy kredytu indeksowanego nie funkcjonują bowiem w próżni, ale w konkretnych realiach gospodarczych. W tym wypadku oznacza to konieczność uzyskania przez bank finansowania dla takiego rodzaju kredytu, zaś kredyty lub instrumenty finansowe opiewające na złote i oprocentowane według stawki LIBOR nie istnieją. Można się spodziewać, że tego rodzaju umowy byłyby problematyczne ze względów księgowych i spełnienia wymogów kapitałowych – choć potwierdzenie tej okoliczności wymagałoby skorzystania z wiadomości specjalnych.

Drugą konsekwencją powiązania kredytu z kursem waluty obcej jest zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Przy standardowej obsłudze kredytu ta okoliczność nie jest dostrzegana, zwłaszcza że zwiększenie raty na skutek wzrostu kursu było niwelowane spadkiem stopy procentowej. Saldo zadłużenia staje się istotne przy sprzedaży nieruchomości lub przy wypowiedzeniu umowy – wiążącym się zazwyczaj z przewalutowaniem po bieżącym kursie. Przy wskazanym wyżej wzroście kursu pomimo uiszczania rat przez rok okazuje się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Nierzadko okazuje się, że pomimo kilkuletniej spłaty kredytu nadal do spłacenia pozostaje dwukrotność udzielonej kwoty. Ta właściwość kredytu walutowego nie jest intuicyjna i odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota do pozostała zapłaty praktycznie zawsze zmniejsza się z upływem czasu i płaceniem kolejnych rat. Dla wielu osób właśnie ta cecha kredytu walutowego stanowiła największe zaskoczenie.

Zdaniem Sądu te dwa elementy mają największe znaczenie dla konsumenta i ewentualnego naruszenia jego interesów. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), zaś w wypadkach skrajnych doprowadzi kredytobiorcę do katastrofy finansowej. Dlatego też ocenie Sądu wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z naciskiem na słowo „nieograniczone”) oraz konkretnych przykładowych kwot - wskazanych wyżej wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty – należało również wskazać możliwy do określenia poziom kursu tej waluty w okresie trwania umowy. Tymczasem w sprawie niniejszej pozwany bank nawet nie przedłożył oświadczenia kredytobiorców o zapoznaniu się z istnieniem ryzyka kursowego.

Mając na uwadze treść § 1 ust. 1 i 4, § 4, § 1 8 i 9 umowy oraz treść § 33-34 i § 39 regulaminu oraz okoliczność, że kredyt miał być przeznaczony na sfinansowanie zobowiązań w kraju, stwierdzić należało, iż sporna umowa nie przewidywała zatem możliwości wypłaty kredytu w walucie obcej (wbrew jej podtytułowi „udzielony w walucie wymienialnej”). Bank miał więc oddać do dyspozycji Kredytobiorcy kwotę w złotych polskich. Dodać przy tym należy, iż kredytobiorca, wnioskując o kredyt, wskazała, iż kredyt ma być przeznaczony na planowaną inwestycję, której koszt wynosił 34.000 zł. Natomiast pozwany bank nie deklarował, że posiada środki w walucie obcej i gotów jest realnie udostępnić je kredytobiorcom. Waluta CHF pojawiła się we wniosku kredytowym i w samej Umowie, tylko jako element mechanizmu przeliczeniowego, służący obniżeniu kosztów udzielanego kredytu, ponieważ z walutą CHF wiązało się niższe oprocentowanie niż dla kredytów złotowych.

Zgodnie z postanowieniami umowy i regulaminu wypłata i spłata kredytu miały zatem następować w PLN, tyle że przy zastosowaniu mechanizmu przeliczeniowego z wykorzystaniem waluty obcej, której kurs kupna i kurs sprzedaży ustalał bank w Tabeli kursów.

Kolejno wskazać należy, iż z treści postanowień przedmiotowej umowy nie wynika, jaka konkretnie kwota w złotych polskich miała zostać wypłacona powódce przez bank tytułem kredytu. Nie można więc uznać, aby strony doszły do porozumienia co do wszystkich essentialia negotii umowy kredytu. Kredytobiorca w chwili zawierania Umowy znał jedynie kwotę w CHF, stanowiącą podstawę ustalenia salda jego zadłużenia, natomiast o tym, jaka kwota w PLN zostanie mu faktycznie wypłacona dowiedział się dopiero w dniu wypłaty kredytu. Przy czym wskazać należy, iż kredytobiorca nie mógł sam ustalić wysokości tej kwoty, ponieważ kursy walut obcych w tworzonej przez bank tabeli kursów nie były publikowane z wyprzedzeniem, lecz w konkretnym dniu, w którym miały obowiązywać. Postanowienia przedmiotowej Umowy określały kwotę w CHF, którą bank miał postawić do dyspozycji kredytobiorcy, natomiast wypłacie podlegać miała inna kwota w PLN, stanowiąca równowartość podanej w umowie kwoty w CHF (po jej przeliczeniu według kursu kupna waluty, obowiązującego w Tabeli kursów Banku w dniu wypłaty). Postanowienia Umowy nie dawały zaś jasnej, przejrzystej i obiektywnej podstawy do ustalenia wysokości kwoty kredytu, która miała być wypłacona powodom w PLN. Pomiędzy stronami nie doszło zatem do precyzyjnego i jednoznacznego określenia kwoty kredytu.

Należy więc uznać, że postanowienia obciążające kredytobiorcę ryzykiem kursowym nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Zarzuty strony pozwanej dotyczące braku stosowania klauzul niedozwolonych okazały się niezasadne. Dodatkowo zarzuty, iż powódka nie przedłożyła regulaminu, a więc powództwo podlega oddaleniu, bo z jego treści wywodzi roszczenie, iż bank poniósł koszt zakupu franków, iż żądania powódki są niemoralne, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego okazały się nieuzasadnione. Po pierwsze regulamin stanowił integralną część umowy, powódka regulamin w toku prowadzonego postepowania przedłożyła, a regulamin został w całości opracowany przez pozwany bank i bank znał jego treść. Po drugie pozwany nie wykazał jakie to koszty w związku w zakupem franków miał ponieść, a nawet jeśliby takie koszty zostały poniesione to nie można ich przerzucać na konsumenta stosując wyższy kurs walut jako ukryte nieweryfikowalne dodatkowe koszty dla konsumenta, ponadto to bank jako przedsiębiorca podejmuje decyzję czy będzie oferował klientom kredyty we frankach czy nie. Jak wskazano wyżej wypłata kredytu następowała w złotówkach a nie w walucie CHF, co rodzi poważne zastrzeżenie co do rzekomych kosztów zakupu tejże waluty. W zakresie kwestionowania roszczenia powódki jako niemoralnego i sprzecznego z zasadami współżycia społecznego należy wskazać, iż powódka oparła swoje roszczenie na normach prawnych i obecnie prawie jednolitej linii orzeczniczej zarówno sądów polskich, jak i TSUE.

Żądanie zapłaty świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej (trwale bezskutecznej umowy) jest uzasadnione. Jako podstawę prawną uwzględnienia powództwa należy wskazać art. 410 § 2 k.c. Przepis ten stanowi, że świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W sprawie niniejszej spełniona została dyspozycja zawarta w art. 410 § 2 k.c. Świadczenie to w związku z nieistnieniem zobowiązania (na skutek nieważności umowy) podlega zatem zwrotowi w całości, a więc także częściowe żądanie zgłoszone jako główne podlega uwzględnieniu. Pogląd ten jest zbieżny z uchwałą SN z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. III CZP 11/20. Kwota świadczeń powódki z tytułu przedmiotowej umowy w całym okresie spłaty wyniosła 51.269,85 zł i nie była kwestionowana przez pozwanego. Taką też kwotę Sąd zasądził na rzecz powódki.

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. Jeśli dłużnik świadczenia pieniężnego spełnia je z opóźnieniem wierzyciel ma prawo domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie. Zgodnie z art. 455 k.c. roszczenie bezterminowe staje się wymagalne z chwilą wezwania dłużnika do zapłaty. Powódka pismem z dnia 13 grudnia 2023 r., doręczonym w dniu 15 grudnia 2023 r., wezwała pozwanego do zapłaty kwoty objętej żądaniem pozwu w terminie 30 dni. Roszczenie stało się więc wymagalne w dniu 16 stycznia 2024 r.

O kosztach Sąd orzekł na zasadzie art. 98 k.p.c. Na zasądzoną kwotę złożyła się suma opłaty sądowej od pozwu (1.000 zł) oraz wynagrodzenia pełnomocnika powodów (5.400 zł) powiększone o opłatę skarbową od pełnomocnictwa.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Joanna Liszka
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Nowym Sączu
Data wytworzenia informacji: